Narodowy Bank Polski opublikował komunikat o wskaźnikach inflacji bazowej w styczniu i lutym br. W relacji rok do roku inflacja:
- po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła w styczniu 1,6 proc., w lutym również 1,6 proc. (w grudniu ub. roku było to 1,8 proc)
- po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 2,6 proc. w styczniu i 2,3 proc. w lutym (w grudniu - 3,1 proc.)
- po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 2,7 proc. w styczniu i 2,5 proc. w lutym (w grudniu - 2,7 proc.)
- tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 2,4 proc. w styczniu i 2,2 proc. w lutym (w grudniu - 2,4 proc.)
Konflikt na Bliskim Wschodzie podbije inflację?
Jak wynika z najnowszych danych GUS inflacja konsumencka spadła w lutym do poziomu 2,1 proc. w ujęciu rocznym. Dlatego też ekonomiści spodziewali się podobnej sytuacji w przypadku odczytów NBP.
"Inflacja bazowa wg naszych szacunków wyniosła ok. 2,6 proc, r/r w obu miesiącach. Wybuch wojny na Bliskim Wschodzie wywołał silny wzrost cen paliw, co - zwłaszcza w sytuacji przedłużającego się konfliktu - może sprawić, że styczeń i luty wyznaczyły inflacyjne minimum na ten rok, a w kolejnych miesiącach inflacja może rosnąć w kierunku górnej granicy celu NBP. Na razie zrewidowaliśmy średnioroczną prognozę inflacji na ten rok do 2,8 proc. z 2,2 proc. przed rozpoczęciem konfliktu" - wskazali w komentarzu eksperci PKO BP.
Podobne szacunki wskazywali analitycy Credit Agricole - 2,6 proc.
"Naszym zdaniem lutowe dane same w sobie nie zmieniają istotnie krótkookresowej oceny procesów inflacyjnych, jednak w związku z odnotowanym w marcu wzrostem cen paliw, osłabieniem kursu złotego oraz ryzykiem narastania presji kosztowej wynikającej z wojny w Iranie, bilans czynników ryzyka dla naszej prognozy inflacji na 2026 r. (średniorocznie 2,2 proc, r/r) przesuwa się wyraźnie w górę" - zaznaczyli.
RPP może wstrzymać się z obniżkami stóp
W marcu Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 25 pkt. bazowych oraz zaprezentowała nową projekcję inflacji. Zakłada ona, że na koniec 2026 r. wyniesie ona 2,3 proc. W listopadzie szacowano, że będzie to 2,9 proc.
- Mamy do czynienia z luką popytową i sygnałami zbliżania się do szczytu cyklu koniunkturalnego. Jednocześnie mieliśmy do czynienia z mocniejszym niż zakładano wzrostem wynagrodzeń - co stanowiło element zaskakujący względem bazowego scenariusza projekcji - tłumaczył w rozmowie z Interią Biznes Marcin Zarzecki, członek RPP.
Analizy zostały przeprowadzone jednak przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie, który może przełożyć się na sytuację makroekonomiczną w Polsce. Zarzecki nie wykluczył, że marcowy ruch był ostatnią obniżką stóp - przynajmniej na razie.












