Reklama

Kryzys energetyczny. Sieci handlowe już oszczędzają prąd

Pogłębiający się kryzys energetyczny skłania sieci handlowe do zwiększania działań na rzecz oszczędzania energii. Sprawie przyjrzał się portal wiadomoscihandlowe.pl - co robią w tej kwestii Aldi, Lidl, Kaufland, Żabka i Chorten?

Ceny energii spędzają sieciom handlowym sen z powiek już od dłuższego czasu. Tego lata pojawiło się jeszcze widmo wprowadzenia odgórnych ograniczeń w jej poborze. Choć temat kryzysu energetycznego zszedł obecnie w dyskursie publicznym na dalszy plan (skutecznie przyćmiło go zatrucie Odry), nie oznacza to, że problemu nie ma. Wręcz przeciwnie.

- Kryzys energetyczny to bardzo poważne zagrożenie dla handlu i funkcjonowania placówek, jak i dla całej branży spożywczej, ponieważ problemy z cenami i dostępnością mediów będą miały wpływ na działania producentów i dystrybutorów, a więc także na ceny produktów sprzedawanych w sklepach - podkreśla w rozmowie z portalem wiadamoscihandlowe.pl Krzysztof Pakuła, prezes Grupy Chorten, zrzeszającej obecnie ponad 2,3 tys. placówek. - Już mamy sygnały, zwłaszcza od właścicieli sklepów o dużej powierzchni działających w naszej grupie, że w tym roku opłaty za wszystkie media poszły drastycznie do góry i jest im coraz zbilansować działalność - dodaje.

Reklama

Tematu rosnących cen energii nie lekceważą też najwięksi operatorzy detaliczni działający na międzynarodową skalę. Sieć Aldi, w odpowiedzi na pytanie portalu wiedomoscihandlowe.pl, stwierdziła, że kryzys energetyczny będzie z pewnością olbrzymim wyzwaniem nie tylko dla handlu w Polsce, ale i dla całej gospodarki światowej. Jego skutki w szczególności odczują obiekty zasilane paliwem gazowym, jednak konsekwencje kryzysu będą dalekosiężne, bo doprowadzi on do wspomnianych już dalszych wzrostów cen i przestojów produkcyjnych.

Zapytaliśmy także sieci handlowe o to, w jakim stopniu kryzys energetyczny wpłynie na ich inwestycje w kolejnych latach. Jak się okazuje i na tym polu może mieć on swoje reperkusje. Przedstawiciele sieci Aldi podkreślają, że jej długoterminowe cele w zakresie ekspansji pozostają niezmienne. Niemiecki operator zapewnia, że wciąż chce zwiększać swoją obecność na rynku polskim i otwierać kilkadziesiąt sklepów rocznie, jednak w tak dynamicznych okolicznościach nie może on wykluczyć spowolnienia tego procesu, spowodowanego deficytem materiałów budowlanych, izolacyjnych i innymi czynnikami, na które nie będzie miał wpływu.

Pozostałe duże sieci, którym zadaliśmy to samo pytanie, schowały głowę w piasek i nie udzieliły nam na nie odpowiedzi. Prawdę mówiąc nie musiały, bo widać, że wszystkie jak jeden mąż na potęgę inwestują w rozwiązania, które owszem z jednej strony są ekologiczne, ale z drugiej - energooszczędne, a to najlepszy dowód na to, że uważają kryzys energetyczny za poważne zagrożenie.

Na czym oszczędzają Lidl, Kaufland i Aldi?

- W sklepach Lidl stosujemy rozwiązania, takie jak odzysk ciepła z urządzeń chłodniczych, wykorzystywany w celu ogrzewania obiektu, rekuperację (wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła - red.), pełne energooszczędne oświetlenie LED - zarówno wewnątrz obiektu jak i na parkingu, wraz ze sterowaniem oświetleniem mającym na celu optymalizację jego zużycia - wylicza Aleksandra Robaszkiewicz, head of corporate communications and CSR w Lidl Polska.

Flagowym projektem tego dyskontera, są stosowane powszechnie od wielu lat jako odnawialne źródło energii pompy ciepła. Dodatkowo wszystkie nowo wybudowane sklepy sieci Lidl w naszym kraju wyposażono w instalację fotowoltaiczną, a dodatkowo jest ona instalowana w istniejących już placówkach.

Jak podkreśla Aleksandra Robaszkiewiewicz, rozwiązania te mają za zadanie zwiększenie efektywności energetycznej obiektów należących do sieci, a w konsekwencji przyczynia się do ochrony środowiska naturalnego.

Gruszek w popiele nie zasypia też druga należąca do grupy Schawrz sieć detaliczna - Kaufland. W supermarketach pod tym szyldem również stosowane jest w energooszczędne oświetlenie LED, panele fotowoltaiczne oraz system odzysku ciepła odpadowego. W nowych i modernizowanych sklepach Kaufland instaluje także szklane pokrywy na lodówki zapobiegające utracie zimna i energii. Od tego roku wszystkie placówki sieci (jest ich obecnie w Polsce blisko 240) zaopatrywane są w energię pochodzącą z odnawialnych źródeł. (...)

Aldi podkreśla z kolei, że chcąc uniezależnić się od paliw kopalnych projektuje swoje obiekty tak, aby unikać stosowania w nich zasilania gazowego (w zamian skupia się na rozwiązaniach pozwalających na odzyskanie ciepła m.in. z regałów chłodniczych). Chwali się także, że już dziś cała Grupa Aldi Nord (działająca obecnie w dziewięciu krajach, w tym w Polsce) wykorzystuje ok. 72 proc. energii elektrycznej wytworzonej dzięki energii słonecznej i deklaruje, że najpóźniej do roku 2030 będzie to już 100 proc.

Żeby ten cel zrealizować, Aldi będzie kontynuować proces instalacji paneli fotowoltaicznych na dachach sklepów i centrów dystrybucyjnych (jeszcze w tym roku zostaną one zamontowane na 30 istniejących obiektach w Polsce) oraz wymianę oświetlenia na LED-owe wewnątrz obiektów magazynowych.

Z wyliczeń firmy Aldi wynika, że dzięki wymienionym rozwiązaniom jest ona w stanie niemal w 100 proc. uniezależnić się od zewnętrznego źródła ciepła w zakresie ogrzewania oraz uzyskać oszczędności na energii elektrycznej rzędu ok. 20 proc.

Co robią sieci franczyzowe i partnerskie, czyli Żabka i Chorten?

Transformację energetyczną znacznie trudniej przeprowadzić jest sieciom franczyzowym czy partnerskim, gdzie ostateczne decyzje co do inwestycji w rozwiązania pojawiające się w sklepie podejmuje osoba, która go prowadzi. Nie oznacza to jednak, że ten temat jest w nich odpuszczany.

Krzysztof Pakuła przyznaje, że w przypadku sklepów zrzeszonych w Chortenie każdy właściciel mierzy się z kwestię obniżenia kosztów za energię sam, a grupa tylko rekomenduje pewne rozwiązania, takie jak wymiana oświetlenia na LED-owe i lodówek oraz regałów chłodniczych na zamykane. Jak podkreśla, wielu właścicieli sklepów w tym roku podjęło decyzję o takich inwestycjach.

Sieciom tego typu pozostają też dbałość o energooszczędną infrastrukturę własną. Chorten zrobił to już na etapie planowania budynku biurowego i magazynu, m.in. zakładając, że zainstaluje w nich panele fotowoltaiczne.

Silny trend wzrostu cen energii i nośników energii zauważa też Żabka Polska, która właśnie w związku z nim postawiła sobie za cel zasilanie wszystkich operacji własnych energią elektryczną pochodzącą z odnawialnych źródeł. Realizację planu dekarbonizacji wspierają m.in. największa sieć autonomicznych sklepów w Europie Żabka Nano czy ekosklep na warszawskiej Białołęce, czyli placówki zasilane wyłącznie zieloną energią.

Firma zdaje sobie też sprawę z konieczności racjonalnego korzystania z energii i ograniczenia jej zużycia. Z informacji przekazanych portalowi wiadomoscihandlowe.pl wynika, że rozwiązania technologiczne stosowane w sklepach tej sieci przyczyniły się do redukcji intensywności zużycia energii elektrycznej o 4 proc.

Efektywność energetyczna jest też brana pod uwagę przy rozwoju sieci logistycznej Żabki. Aktualnie firma buduje koło Radzymina pod Warszawą magazyn logistyczny, który ma być największym i najnowocześniejszym obiektem w infrastrukturze sieci, a jednocześnie z najbardziej zaawansowanych technologicznie magazynów w tej części Europy.

Dzięki zastosowaniu odnawialnych zeroemisyjnych źródeł energii, tj. paneli fotowoltaicznych na dachu i jednostek trigeneracji (technologia pozwalająca na jednoczesną produkcję produkować energii elektrycznej, cieplnej oraz chłodu - red.), magazyn ten ma być w 100 proc. samowystarczalny w zakresie zapotrzebowania na energię elektryczną.

Handel w infrastrukturze krytycznej? Branża czeka na decyzję rządu

Samowystarczalność energetyczna już wkrótce może się okazać kluczowa, a może nawet zadecydować o tym, kto utrzyma się na rynku, a kto nie. Przed nami sezon jesienno-zimowy, w którym zapotrzebowanie na energię wzrośnie, a rząd wciąż milczy w sprawie tego, czy (zgodnie z oczekiwaniami branży) włączą sieci handlowe do infrastruktury krytycznej czy też nie.

Z takim apelem do Ministerstwa Klimatu i Środowiska wystąpił niedawno, wraz z kilkoma innymi organizacjami, POHiD, czyli Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji. Podobne wnioski mają też organizacje reprezentujące producentów żywności i sami producenci.

Ci ostatni są w o tyle komfortowej sytuacji, że rząd wypowiedział się pod koniec lipca w ich sprawie ustami Henryka Kowalczyka. Wicepremier i minister rolnictwa zadeklarował wówczas w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną", że ubiegłoroczne rozporządzenie dotyczące stopni zasilania w energię zostanie znowelizowane.

W nowym rozporządzeniu, które ma zostać wydane do października, producenci żywności zostaną uznani za odbiorców priorytetowych, co oznacza, że nie będą ich dotyczyły ograniczenia w poborze energii. W sprawie branży handlowej rząd się jeszcze nie wypowiedział, a ta nie kryje, że jest pełna obawa.

- Uważnie śledzimy sytuację na rynku i jesteśmy zaniepokojeni doniesieniami o podwyżkach cen, a przede wszystkim o możliwych ograniczeniach w dostawie energii - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Maja Szewczyk, dyrektor działu komunikacji korporacyjnej w Kaufland Polska. Jak podkreśla, nałożone limity zakłóciłyby działalność zarówno sieci handlowych, jak i producentów, co stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego, które z powodu ostatnich wydarzeń już stoi pod znakiem zapytania.

- Mając to na uwadze, oczekujemy, że jako sieć handlowa będziemy chronieni przed ograniczeniami i trafimy na listę infrastruktury krytycznej, tym bardziej, że każdego roku inwestujemy w zwiększenie efektywności energetycznej naszych placówek - dodaje Maja Szewczyk.

A co, jeśli tak się nie stanie i apele kierowane w tej sprawie do rządzących pozostaną bez echa? Kasjerki i kasjerzy w niektórych sklepach mogą zostać skazani na pracę, a klienci na zakupy w niedogrzanych, słabo oświetlonych wnętrzach. Nie daj Boże trzeba będzie wyłączyć w nich jeszcze lodówki, zamrażarki, piece do odpieku pieczywa, rożny, rollery i ekspresy do kawy. A co, jeśli nawet kasy i terminale płatnicze przestaną działać. Brrr... straszny scenariusz.

Magdalena Stosio-Róg

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Zobacz również:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »