Rekordowe umowy z KPO podpisane. Minister zapowiada "wielką transformację"
Państwowy gigant energetyczny PGE podpisał z BGK umowy na rozbudowę i modernizację sieci elektroenergetycznych ze środków z KPO z limitem do 12,1 mld zł. Na konferencji prasowej w Lublinie poświęconej temu wydarzeniu minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że mają one rekordową wielkość i dotyczą obszaru "fundamentalnego", czyli transformacji energetycznej. Jak dodała, ma ona spowodować, że energia w Polsce będzie "bezpieczna, dostępna i tania". - Liczymy, że dzięki tym sieciom taryfy energetyczne będą trochę niższe - dodał wiceminister aktywów państwowych Robert Kropiwnicki.
PGE Polska Energetyka i Bank Gospodarstwa Krajowego podpisały umowy na rozbudowę i modernizację sieci elektroenergetycznych ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności (KPO). W komunikacie prasowym spółka precyzuje, że są to dwie umowy pożyczek z limitem do ok. 12,1 mld zł. Z tej sumy blisko 9 mld 521 mln zł ma sfinansować projekty realizowane przez PGE Dystrybucja, a ok. 2 mld 566 mln zł zostanie przeznaczone na projekty realizowane przez PGE Energetyka Kolejowa.
"Umowy pożyczek będą oprocentowane według stałej stopy procentowej wynoszącej 0,5 proc. w skali roku, a ich spłata została przewidziana w półrocznych ratach w okresie 2034-2049 (ostateczny termin spłaty to 20 grudnia 2049 r.)" - podała spółka.
Jak zauważyła szefowa resortu funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, są one "rekordowe, jeśli chodzi o wielkość", a zostały podpisane "w obszarze, który jest dla tego planu i KPO absolutnie fundamentalny - czyli wielka transformacja energetyczna".
- Ta transformacja ma służyć ludziom, ma spowodować, że energia w Polsce będzie bezpieczna, dostępna i tania, i będzie siłą napędową naszej gospodarki - powiedziała.
- Obiecaliśmy, że rok 2025 będzie rekordowy dla umów z KPO i to się dzieje - dodała, wskazując, że przez pierwsze trzy miesiące br. podpisane zostały kontrakty na 47 mld zł w ramach KPO.
Wiceszef MAP Robert Kropiwnicki stwierdził, że "bez sieci energetycznej nie będzie polskiej gospodarki".
- Te środki (...) to środki zainwestowane w polską gospodarkę; będą służyły w dwójnasób - będą wielkie inwestycje, ale będzie też energia w polskich przedsiębiorstwach, domach - mówił, dodając, że chodzi o to, by ta energia była "stabilna i tania". - Liczymy, że dzięki tym sieciom taryfy energetyczne będą trochę niższe - powiedział.
Wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta przypomniał, że obecnie polskie sieci energetyczne nie są do końca gotowe na transformację energetyczną, ale to ma się zmienić. Jak zauważył, modernizacji i rozbudowie poddanych zostanie ok. 40 tys. km sieci, co pozwoli na podłączenie 8 tys. MW mocy OZE, a więc wolumenu równego dwukrotności mocy elektrowni w Kozienicach.
Wiceszef MKiŚ również wyraził nadzieję na to, że dzięki temu "taryfa będzie niższa". - Bezpieczeństwo energetyczne, ale też tania energia z transformacji - podkreślił.
Zwiększenie możliwości przyłączania źródeł OZE dotyczyć będzie także sieci dystrybucyjnej zasilającej polską kolej, co podkreślił prezes PGE Dariusz Marzec. Dodał on, że cały program inwestycyjny PGE w dystrybucji do 2035 r. opiewa na 75 mld zł, a środki z KPO to "ważny komponent" tego programu. Zapowiedział, że 87 proc. tych środków "skonsumują polscy wykonawcy, polscy dostawcy".
PGE Polska Grupa Energetyczna jest największym przedsiębiorstwem elektroenergetycznym i dostawcą energii elektrycznej oraz ciepła w Polsce. Skarb Państwa posiada w spółce niecałe 61 proc. akcji.