W skrócie
- Ponad 30 proc. budynków jednorodzinnych w Polsce wciąż korzysta z tzw. kopciuchów, a ich likwidacja potrwa jeszcze kilkanaście lat.
- Wdrażanie uchwał antysmogowych jest niewystarczające, dodatkowo niska świadomość społeczna i wysokie koszty wymiany pieców hamują zmiany.
- Zanieczyszczenie powietrza utrzymuje się na wysokim poziomie, przez co Polska jest jednym z liderów w UE pod względem liczby przedwczesnych zgonów spowodowanych smogiem.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Działania podejmowane w Polsce w ramach walki ze smogiem nie są wystarczająco skuteczne - raportuje Polski Instytut Ekonomiczny, powołując się na badania NIK i dane dostępne w CEEB.
Kopciuchy będą likwidowane jeszcze przez kilkanaście lat
W części z osiemnastu zbadanych przez NIK gmin pełna likwidacja kopciuchów może potrwać od kilkunastu do nawet 24 lat. "Stoi to w sprzeczności z celami zawartymi w PEP2040 (unijne cele związane z redukcją emisji), tj. odejściem od spalania węgla w gospodarstwach domowych do 2030 r. w miastach i do 2040 r. na terenach wiejskich" - podkreśla PIE, powołując się na ustalenia NIK.
Szacuje się, że że spośród ponad 17 mln zewidencjonowanych źródeł ciepła w Polsce aż 44 proc. stanowią te na paliwa stałe (spalanie węgla lub biomasy). Jednocześnie źródła bezpośrednio nieemitujące zanieczyszczeń (ogrzewanie elektryczne, pompy ciepła), mają udział sięgający ledwie kilkunastu procent.
Co istotne, ponad 31 proc. budynków jednorodzinnych korzysta wyłącznie z pozaklasowych (niespełniających norm) źródeł na paliwa stałe. Te wyliczenia pokazują, że mimo starań (w wielu miastach znacznie poprawiono czystość powietrza - np. w Krakowie) Polska wciąż przegrywa walkę ze smogiem.
Nieprawidłowości we wdrażaniu uchwał antysmogowych; wysokie koszty wymiany pieców
Polski Instytut Ekonomiczny zwraca uwagę na ważne konkluzje z raportu NIK - przede wszystkim na rozpoznane nieprawidłowości we wdrażaniu uchwał smogowych w niektórych gminach i - co chyba najważniejsze - na niską świadomość społeczną dot. korzyści z wymiany źródła ciepła na nisko- bądź zeroemisyjne.
Jednak podstawową barierą w walce ze smogiem są wysokie koszty zakupu nowego urządzenia (i jego eksploatacji), zwłaszcza, jeżeli idą w parze z wydatkami na termomodernizację.
PIE przywołuje wyniki kontroli NIK - zaledwie w czterech z osiemnastu sprawdzanych gmin oferowano wsparcie finansowe dla osób dotkniętych ubóstwem energetycznym, dla których wyższe koszty eksploatacji nowego urządzenia mogą być wydatkiem znacznie obciążającym ich budżet domowy.
Smog zabija. Na mapie Polski wciąż straszą "czarne" smogowe punkty
Kopciuchy są głównym powodem złej jakości powietrza w Polsce, a nasz kraj jest niechlubnym liderem w kategorii zanieczyszczenia powietrza w UE (zanieczyszczone powietrze ma odpowiadać za nawet 35 tys. przedwczesnych zgonów w naszym kraju) - podkreśla PIE.
Przypomnijmy: Polski Alarm Smogowy opublikował niedawno najnowszy ranking smogowych rekordzistów (podsumowanie 2024 roku). Pierwsze miejsce we wszystkich trzech kategoriach (średnioroczne stężenie benzo(a)pirenu, średnioroczne stężenie pyłu PM10 i liczba dni smogowych), zajęła Nowa Ruda na Dolnym Śląsku.
Na kolejnych miejscach niechlubnego rankingu znalazły się Nowy Targ, Sucha Beskidzka i Myszków. Fatalną jakość powietrza miało też między innymi uzdrowisko Rabka-Zdrój - informuje Polski Alarm Smogowy.
Dodajmy, że mieszkańcy wspomnianej Nowej Rudy oddychali smogiem aż przez 73 dni w roku. W Nowym Targu, który znalazł się na na drugiej pozycji, takich dni było 38, a w Pszczynie (miejsce trzecie) - 36.













