Z powodów rosnących napięć, przede wszystkim konfliktu na Bliskim Wschodzie, na mapie globalnej turystyki można zaobserwować coraz więcej zmian. W sytuacji ataków i rosnącej niepewności, turyści są zmuszeni do rezygnacji z popularnych kierunków wypoczynkowych, takich jak Bliski Wschód i niektóre kraje Azji. Przybywa zaś tych, którzy poszukują miejsc gwarantujących stabilność i przewidywalność podróży.
Najważniejsze bezpieczeństwo. Polska dobrą opcją
Trend ten wpisuje się w globalne obserwacje branży turystycznej. Według raportów UN Tourism, agendy ONZ, rośnie znaczenie podróżowania zorientowanego na bezpieczeństwo, tzw. safety-driven travel. Coraz częściej ono właśnie staje się głównym kryterium wyboru miejsca odpoczynku. A na znaczeniu zyskują destynacje postrzegane jako stabilne i bezpieczne politycznie.
Polska coraz częściej pojawia się w planach wakacyjnych jako alternatywa dla zagranicznych wyjazdów. - Widzimy nie tylko wzrost liczby rezerwacji, ale także wydłużające się okno rezerwacyjne oraz rosnącą wartość koszyka rezerwacyjnego - wskazuje Interii dyrektor regionalna Profitroom, Agata Pielacha-Janiec. Podkreśla, że goście częściej decydują się na pakiety pobytowe obejmujące wyżywienie, atrakcje czy strefy wellness. - Jeszcze kilka lat temu było to domeną głównie zagranicznych resortów - wskazuje Dyrektor Regionalna Profitroom.
Polska jest postrzegana jako bezpieczna destynacja przede wszystkim przez lokalnych turystów. Od końca lutego klienci biur podróży zdecydowanie częściej wybierają kierunki krajowe niż zagraniczne. - W marcu mamy już o ponad 17 proc. więcej rezerwacji w Polsce niż w analogicznym momencie rok temu, podczas gdy liczba pobytów rezerwowanych za granicą spadła w tym samym czasie o ok. 13 proc. - wskazuje Interii Marek Świrkowicz z Travelist.
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Szansa dla Polski
Z danych Profitroom wynika, że najpopularniejszymi kierunkami pozostają Kołobrzeg, Gdańsk, Zakopane, Karpacz i Świnoujście. Jednocześnie rośnie zainteresowanie innymi destynacjami turystycznymi. "W ostatnich miesiącach dynamiczny wzrost liczby rezerwacji odnotowały m.in. Nałęczów, Kazimierz Dolny, Białystok i Istebna" - informuje dostawcy technologii rezerwacji hotelowych.
Zdaniem przedstawicieli branży hotelarskiej, sytuacja geopolityczna i postrzeganie Polski jako bezpiecznego kierunku odpoczynku może okazać się ważnym momentem dla rozwoju krajowej turystyki. - W obliczu globalnej niepewności coraz więcej turystów docenia dostępność wysokiego standardu polskich hoteli, rozbudowanej infrastruktury SPA & wellness oraz bezpieczeństwa podróży - podkreśla w rozmowie z Interią prezeska Polskich Hoteli Niezależnych Elżbieta Lendo. Zwraca uwagę na nowoczesną bazę hotelową, która dziś pozwala konkurować z wieloma zagranicznymi kierunkami wypoczynkowymi.
Na wzrost popytu wpływają nie tylko polscy turyści. Z danych Profitroom wynika, że rośnie liczba wakacyjnych rezerwacji dokonywanych przez gości zagranicznych. "Największą grupą pozostają Niemcy - liczba rezerwacji z tego rynku wzrosła o 6,9 proc. rok do roku" - informuje Interię Profitroom. Z dokonywanych rezerwacji wynika, że goście z Niemiec najczęściej wybierają kurorty nad Bałtykiem.
Rośnie też liczba gości ze Słowacji i Czech - wynika z danych Slevomatu, portalu turystycznego obsługującego oba te kraje. Nasi południowi sąsiedzi chętnie rezerwują pobyty w regionach górskich - przede wszystkim w Sudetach. Zaś turyści ze Stanów Zjednoczonych, którzy też chętniej niż zwykłe rezerwują w Polsce wakacje, cenią duże miasta o bogatej historii i miejsca o znaczeniu martyrologicznym. Ich ulubionym celem jest Kraków a także Warszawa i Gdańsk.
Bezpieczeństwo. I nowoczesna baza hotelowa
W opinii eksperta Travelist, Polska postrzegana jest jako kraj zielony i spokojny, który dysponuje ofertą hotelową na światowym poziomie. - Możemy więc z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że aktualna sytuacja na świecie tylko ten trend wzmocni. I w najbliższym czasie w polskich hotelach będzie słychać dużo więcej języków niż tylko polski, czeski czy niemiecki - prognozuje Marek Świrkowicz.
W opinii rozmówcy Interii, w decyzjach podejmowanych przez turystów wyraźnie widać pewne podobieństwa do zachowań konsumenckich z czasów pandemii. - Podobnie jak wtedy w obliczu ryzyka, z jakim wiążą się podróże zagraniczne, Polska staje się naturalnym wyborem klientów planujących wyjazdy - wskazuje ekspert Travelist. Argumentuje, że podróżni nie chcą rezygnować z wyjazdów, ale nie chcą też ryzykować w obliczu niepewnej sytuacji geopolitycznej. - Wybierają więc kierunek znany, sprawdzony i bezpieczny - podkreśla rozmówca Interii.
Obecnie liczba wakacyjnych rezerwacji stanowi około 10 proc. całkowitego wyniku ubiegłego sezonu. W niektórych regionach takich jak Pomorze Zachodnie czy Bieszczady udział ten jest już znacznie wyższy i wynosi odpowiednio 15 proc. i 20 proc. - Największą dynamikę rezerwacji obserwujemy w weekendy, zwłaszcza w niedziele, kiedy goście najczęściej planują wakacyjne wyjazdy. To sygnał, że zainteresowanie sezonem letnim będzie w najbliższych tygodniach jeszcze rosło - podsumowuje dane Pielacha-Janiec z Profitroom.
Ewa Wysocka













