W skrócie
- Rosjanie przygotowują się na wyższe podatki i wzrost cen w 2026 roku.
- Oczekiwania inflacyjne wśród społeczeństwa rosną.
- W przyszłym roku w Rosji wzrośnie VAT oraz opłaty recyklingowe, rosną też ceny paliw - wszystko to budzi niepokój gospodarstw domowych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Państwowy urząd statystyczny Rosstat podał, że ceny konsumpcyjne w Rosji wzrosły w październiku o 7,7 proc. w ujęciu rok do roku - inflacja zatem lekko wyhamowała, ponieważ we wrześniu roczny wskaźnik CPI wyniósł 8 proc. Ale Rosjanie zdają się "wiedzieć swoje".
Oczekiwania inflacyjne Rosjan rosną
Sondaż przeprowadzony na początku listopada przez ośrodek badawczy Fundacja Opinii Publicznej (FOM) dla rosyjskiego banku centralnego, którego wyniki opisuje anglojęzyczny portal "The Moscow Times", pokazał, że gospodarstwa domowe uważają, iż ceny rosną znacznie szybciej niż sugerują oficjalne dane.
Oczekiwania inflacyjne Rosjan na kolejne 12 miesięcy wzrosły do 13,3 proc. z 12,6 proc. - przy czym ten wzrost o 0,7 pkt. proc. jest największy na przestrzeni ostatniego roku.
Z kolei najwyższy w tym roku poziom oczekiwań inflacyjnych w Rosji, tj. 14 proc., został odnotowany w styczniu.
W 2026 r. w Rosjan uderzą podwyżki podatków
Ekonomista Jegor Suzin stwierdził, że wzrost oczekiwań inflacyjnych w dużej mierze odzwierciedla obawy konsumentów dotyczące wyższych podatków, cen paliw i planowanego wzrostu opłaty za recykling pojazdów. Ten parapodatek obowiązuje w Rosji od 2012 r. - początkowo miał cele ekologiczne, ale z czasem stał się silnym narzędziem protekcjonistycznym (zwłaszcza po wybuchu wojny w Ukrainie wielu Rosjan - szczególnie z dalekowschodnich regionów - zaczęło masowo wybierać używane auta z Chin czy Japonii zamiast samochodów rodzimej produkcji).
Z kolei podwyżka VAT z 20 proc. do 22 proc. znalazła się w projekcie budżetu Federacji Rosyjskiej na 2026 rok, przyjętym w drugim czytaniu przez Dumę Państwową 18 listopada.
W przyszłym roku w Rosji mają też wzrosnąć obciążenia podatkowe dla małych i średnich firm.
"Ludzie widzą, co się dzieje" - komentuje inny ekonomista, Dmitrij Polewoj. Dodaje, że skala reakcji na nadchodzącą podwyżkę VAT, wyższe ceny paliw i wyższe opłaty recyklingowe przerosła jego oczekiwania.
Ekonomista zauważa zarazem, że rosyjskie gospodarstwa domowe o niższych dochodach - które wydają więcej na artykuły pierwszej potrzeby, a te mają nadal być objęte obniżoną stawką VAT - mogą spodziewać się mniejszych podwyżek cen niż gospodarstwa domowe konsumujące więcej droższych dóbr, które będą opodatkowane wyżej.












