Śląsk wraz z wygaszaniem kolejnych kopalń staje przed ogromnym wyzwaniem, jak zastąpić tradycyjny przemysł wydobywczy nowymi miejscami pracy. To nie tylko koniec pewnej epoki, ale też początek procesu przemysłowej transformacji regionu. Pomysły, jak ją przeprowadzić mają nie tylko samorządy, ale również rząd.
Transformacja Śląska. Rząd bierze pod uwagę dwa rozwiązania
Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej w Raciborskiej Fabryce Komponentów (RFK), utworzonej w celu przejęcia aktywów upadającej spółki Rafako, powiedział, że rząd analizuje zgłaszane przez samorządy pomysły - w kontekście m.in. propozycji wykorzystania wód dołowych do systemów ciepłowniczych w regionie po jednej z zamykanych kopalń w Bytomiu.
- Z jednej strony mamy świadomość, że część tradycyjnego przemysłu wydobywczego będzie wygaszana - zgodnie z umową społeczną. Z drugiej - to, co da się uratować i co będzie potrzebne, będzie wspierane - zapewnił Tusk.
Rząd mówi o dwóch typach działań, które są brane pod uwagę. Pierwszy to kosztowne projekty rewitalizacyjne, które mają nadać terenom pokopalnianym nowe funkcje - społeczne, niekoniecznie produkcyjne. - Gdybyśmy mieli polegać wyłącznie na środkach samorządowych czy krajowych, byłoby to niewystarczające. Dlatego musimy racjonalizować pewne projekty, ale z pewnością będziemy do nich wracać - miejsc potrzebujących wsparcia finansowego jest bardzo wiele - przyznał premier.
Zamiast kopalń przemysł zbrojeniowy?
Drugim typem działań jest przenoszenie i rozwój produkcji - zwłaszcza w sektorze zbrojeniowym. Premier Tusk przyznał, że choć równie kosztowny, to bardziej perspektywiczny i biznesowego punktu widzenia. - Nie ma sensu szukać nowych lokalizacji w innych częściach Polski pod ciężki przemysł zbrojeniowy, skoro tutaj infrastruktura już istnieje - powiedział wprost.
- Czasem wymaga gruntownej modernizacji czy restrukturyzacji, ale to właśnie powód, by traktować Śląsk jako priorytetowe miejsce dla dużych inwestycji, zwłaszcza w przemyśle obronnym - powiedział Donald Tusk w Raciborzu.
Premier: Duże środki na obronność ogromną szansą dla Śląska
Według Tuska transformacja Śląska już się dzieje. - W nadchodzących latach można się spodziewać kolejnych inwestycji podobnych do tej w Raciborzu, gdzie powstają nowe miejsca pracy - stwierdził. Chodzi o RFK, która powstała po przejęcia aktywów upadającej spółki Rafako. W najbliższych miesiącach - zamiast kotłów - stopniowo będzie ruszać tam produkcja komponentów dla Jelcza - pojazdów kołowych niezbędnych polskim siłom zbrojnym.
- Przez długie lata Polska będzie musiała przeznaczać duże środki na obronność. To oznacza ogromną szansę dla Śląska - szansę dla firm i przedsiębiorstw z regionu, które mogą w tym uczestniczyć i na tym skorzystać - zapewnił szef rządu.
Według raportu Deloitte - który opisywaliśmy w Interii Biznes we wrześniu - Śląsk może stać się kluczowym hubem polskiego przemysłu obronnego. Branże obronne w województwie już generują 113 mld zł, a infrastruktura i zasoby regionu dają szansę na odbudowę jego strategicznej roli.
Więcej na: Jak w pełni wykorzystać potencjał Śląska w sektorze obronnym?














