Dobra sytuacja makroekonomiczna w Polsce "w sposób fundamentalny podtrzymuje popyt na mieszkania" - piszą ekonomiści Credit Agricole w raporcie "MAKROmapa". Potencjalny spadek cen będzie ich zdaniem tonowany przez niskie zaspokojenie potrzeb w tym zakresie - nasz kraj plasuje się bowiem znacząco poniżej średniej unijnej, jeśli chodzi o liczbę mieszkań przypadającą na tysiąc osób.
Według szacunków ekspertów CA, łączny deficyt mieszkań w Polsce to obecnie ok. 1,3 mln lokali.
Presja cenowa w budownictwie przełoży się na szybszy wzrost cen mieszkań
Oprócz dobrej sytuacji makroekonomicznej, wzrost cen mieszkań napędzać będą także rosnące koszty w budownictwie. Ich wzrost będziemy obserwować w otoczeniu zwiększonej absorpcji środków unijnych - wskazują autorzy raportu.
Z początkiem stycznia minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz napisała w serwisie X, że do Polski spłyną w 2026 r. środki unijne o wartości 180 mld zł: 120 mld zł z KPO i 60 mld zł z innych funduszy UE. Polska uzgodniła z Komisją Europejską, że może rozliczać inwestycje w ramach KPO do końca 2026 r., co sprawia, że sprawne tempo realizacji projektów staje się niezwykle istotne. To będzie wywierało presję na rynek budowlany.
"Zwiększenie kosztów (w budownictwie - red.) będzie wynikało zarówno ze wzrostu cen materiałów budowlanych, jak i z wyższych płac wynikających z niedoboru pracowników. Ponadto rosnące wymogi regulacyjne i techniczne systematycznie podnoszą koszty budowy. Nowe warunki techniczne obejmują m.in. wyższe standardy efektywności energetycznej, dostępności i bezpieczeństwa, co często wymusza stosowanie droższych materiałów i technologii" - tłumaczą ekonomiści CA.
Jak dodają, wspomniane czynniki wymuszają większe nakłady inwestycyjne i sprawiają, że próg opłacalności projektów na rynku pierwotnym rośnie - a to działa w kierunku wzrostu cen nieruchomości.
Autorzy raportu podkreślają, że w swojej analizie nie uwzględniają bezpośrednio kształtowania się poziomu stóp procentowych jako czynnika wpływającego na sytuację na rynku mieszkaniowym. "Warto jednak zwrócić uwagę, że obniżki stóp procentowych zrealizowane przez NBP w ostatnich kwartałach przyczyniły się do wzrostu liczby osób zainteresowanych kupnem mieszkania" - piszą.
Prognozowana dynamika wzrostu cen mieszkań w 2026 r. zauważalnie wyższa w porównaniu z poprzednimi okresami
"Podsumowując, prognozujemy, że średnioroczna dynamika cen mieszkań wyniesie 1,6 proc. r/r w 2025 r. i 3,8 proc. w 2026 r." - wskazują.
IV kwartał 2025 r. - za który nie ma jeszcze oficjalnych danych - powinien, zdaniem ekonomistów, przynieść jedynie nieznaczny wzrost cen mieszkań o około 0,5 proc. w ujęciu kwartał do kwartału (z uwagi na ożywienie popytu względem poprzednich kwartałów).
Według Narodowego Banku Polskiego, w III kwartale 2025 r. ceny transakcyjne na 7 największych rynkach nieruchomości w Polsce wzrosły rok do roku o 0,1 proc. na rynku pierwotnym, a w ujęciu kwartał do kwartału spadły o 0,7 proc. Ceny ofertowe w ujęciu rok do roku wzrosły o 1,56 proc., a w ujęciu kwartał do kwartału kdk spadły o 0,8 proc.
NBP podaje dane dla następujących miast: Gdańsk, Gdynia, Kraków, Łódź, Poznań, Warszawa i Wrocław.
Średnia cena m kw. mieszkania w 7 największych aglomeracjach Polski wyniosła według NBP w III kwartale ub. r. 14 tys. 254 zł.
Z kolei z danych GUS opublikowanych z początkiem stycznia i dotyczących całego rynku nieruchomości mieszkalnych wynika, że ceny mieszkań w III kwartale 2025 roku w Polsce w porównaniu z drugim kwartałem wzrosły o 0,9 proc. Na rynku pierwotnym wzrost ten wyniósł 1,0 proc., natomiast na rynku wtórnym - 0,8 proc. W ujęciu rocznym ceny były wyższe o 4,0 proc. (w tym na rynku pierwotnym - o 4,6 proc., a na rynku wtórnym - o 3,5 proc.).












