Spis treści:
- PIP: Brak kar za ogłoszenia o pracę, ale to nie zwalnia z odpowiedzialności
- Odszkodowanie z sądu pracy to konkretna kwota, poniżej tego nie zejdą
- Nowy obowiązek w Kodeksie pracy
- Brak grzywny, ale nie brak roszczeń
- Jaką rolę odgrywa PIP w praktyce?
- To nie koniec zmian, PIP mówi wprost
Choć temat neutralności płciowej w ogłoszeniach o pracę wraca regularnie, najnowszy komunikat Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) porządkuje fakty i jasno wskazuje, gdzie dziś kończą się kompetencje PIP, a gdzie zaczyna realna odpowiedzialność pracodawców. To ważny sygnał zwłaszcza dla firm prowadzących intensywne rekrutacje.
PIP: Brak kar za ogłoszenia o pracę, ale to nie zwalnia z odpowiedzialności
Państwowa Inspekcja Pracy wprost zaznacza, że nie nakłada kar finansowych za ogłoszenia o pracę naruszające neutralność płciową. Jak jednak podkreśla Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki, brak grzywny administracyjnej nie oznacza braku konsekwencji prawnych po stronie pracodawcy.
Źródłem ryzyka nie jest tu kontrola inspekcji, lecz potencjalny spór sądowy. "Kandydatka bądź kandydat aplikujący na wolne stanowisko, którzy poczują się nierówno traktowani treścią ogłoszenia o pracę lub dyskryminowani w trakcie naboru, mogą złożyć pozew do sądu pracy o odszkodowanie" - czytamy w najnowszym komunikacie PIP. Padła konkretna kwota, poniżej której sąd nie zejdzie w przypadku wyroku korzystnego dla kandydata zgłaszającego nieprawidłowości.
Odszkodowanie z sądu pracy to konkretna kwota, poniżej tego nie zejdą
Zgodnie z informacją przekazaną przez PIP, sąd pracy może przyznać osobie dyskryminowanej odszkodowanie w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. W 2026 roku jest to już 4806 zł.
Co istotne, to sąd - a nie Państwowa Inspekcja Pracy - rozstrzyga o zasadności roszczenia i wysokości rekompensaty. Jak przypomina PIP, osoba poszkodowana sama występuje na drogę sądową, a odszkodowanie nie jest uzależnione od tego, czy faktycznie doszło do zatrudnienia.
Nowy obowiązek w Kodeksie pracy
Kluczowe znaczenie ma art. 183ca § 3 Kodeksu pracy, obowiązujący od 24 grudnia 2025 r. Przepis ten nakłada na pracodawców obowiązek dbania o to, by:
- ogłoszenia o naborze na stanowisko były neutralne pod względem płci,
- nazwy stanowisk nie sugerowały preferencji co do płci,
- proces rekrutacyjny przebiegał w sposób niedyskryminujący.
Jak wyjaśnia PIP, neutralność płciowa oznacza w praktyce takie sformułowanie treści ogłoszenia, które nie wskazuje, że pracodawca oczekuje kobiety lub mężczyzny, ani wprost, ani pośrednio.
Brak grzywny, ale nie brak roszczeń
Nowe przepisy nie wprowadzają sankcji w postaci grzywny za naruszenie zasady neutralności płciowej. Nie zmienia to jednak faktu, że kandydat może oprzeć swoje roszczenie na dotychczasowych regulacjach dotyczących dyskryminacji.
PIP przypomina tu postanowienie Sądu Najwyższego z 24 lipca 2023 r. (sygn. III PSK 106/22). Zgodnie z nim, roszczenie odszkodowawcze obejmuje zarówno szkody majątkowe, jak i niemajątkowe, a minimalna wysokość odszkodowania nie zależy od faktycznego rozmiaru szkody.
Jaką rolę odgrywa PIP w praktyce?
Państwowa Inspekcja Pracy nie ma obowiązku stałego monitorowania ogłoszeń ani prowadzenia ich rejestru. Jednak - na podstawie ustawy o PIP - sprawuje nadzór nad przestrzeganiem prawa pracy.
W praktyce oznacza to, że na skutek zgłoszenia inspektor pracy może ocenić, czy dana oferta ma charakter dyskryminujący lub sugeruje preferencję określonej płci. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości PIP może:
- skierować do pracodawcy niewiążące wystąpienie,
- wydać polecenie, np. dotyczące zmiany treści ogłoszenia.
To nie koniec zmian, PIP mówi wprost
Na koniec PIP sygnalizuje, że obecny stan prawny może się zmienić. "Już niedługo uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy w tym zakresie mogą się jednak zmienić, gdy do polskich przepisów zostanie zaimplementowana unijna dyrektywa w sprawie równości kobiet i mężczyzn" - zauważa Marcin Stanecki.
To jasna wskazówka dla pracodawców. Neutralność płciowa w rekrutacji nie jest chwilowym trendem, lecz kierunkiem, który będzie coraz silniej egzekwowany. Warto uwzględnić to dziś - zanim zrobi to sąd.
Agata Siwek












