Reklama

Rynek walutowy. Niezwykle ciepły styczeń wzmacnia złotego

Złoty dobrze rozpoczął 2023 rok. Nasza waluta jest mocniejsza niż tydzień temu w relacji do euro, franka i funta. Tylko dolar wspiął się w tym czasie na wyższy poziom. Wiele wskazuje na to, że złotemu służy... wiosenna aura panująca od kilku dni. A dokładnie wzrost zapasów gazu i spadek ceny tego surowca, dzięki czemu maleją obawy, że gospodarce grozi zimowy kryzys energetyczny.

  • Rynki walutowe są spokojniejsze, odkąd wiadomo, że Europa uwolniła się od bardzo wysokich cen gazu - ostatnio spadły one do poziomów sprzed napaści Rosji na Ukrainę
  • Euro wykazuje wyjątkową siłę wobec dolara amerykańskiego. Sprzyja mu fakt, że 1 stycznia 2023 roku Chorwacja oficjalnie przyjęła wspólną walutę
  • Dolar może się wzmocnić, jeśli wzrośnie nerwowość na rynkach z powodu pojawienia się symptomów globalnej recesji, albo za sprawą nowej fali pandemii nadciągającej z Chin

Przyczyn noworocznego wzmocnienia złotego może być kilka. Przed sylwestrem inwestorzy tradycyjnie obawiali się, że Narodowy Bank Polski zdecyduje się na jakąś interwencję na rynku walutowym osłabiającą złotego pod koniec roku. W przeszłości dzięki takim właśnie nadzwyczajnym uderzeniom w krajową walutę bank centralny powiększał swoje zyski. Kiedy wraz z nadejściem Nowego Roku zagrożenie minęło, inwestorzy przestali wstrzymywać się z zakupem złotego.

Reklama

Polskiej walucie pomógł także ogłoszony w poniedziałek indeks koniunktury PMI dla naszego przemysłu. Wzrósł z 43,4 do 45,6 punktu, choć spodziewano się wyniku na poziomie 44. Najnowszy odczyt to najlepszy rezultat od maja 2022 roku. Z drugiej strony, każdy wynik poniżej 50 punktów to dowód, że nastroje pesymistyczne ciągle górują nad optymistycznymi. Trzeba tu przypomnieć, że PMI w Polsce przekraczał granicę 50 punktów przez cały 2021 rok i w pierwszych miesiącach 2022 roku.

Walutowa prognoza pogody

Ostatnie dni są nienaturalnie ciepłe, jak na przełom grudnia i stycznia. Zdaniem wielu analityków, raporty pogodowe mają w tej chwili duży wpływ na trendy na rynku walutowym.

"Wiosenna zima" panująca teraz w Europie zmienia sytuację na rynku gazu. Stary Kontynent nie potrzebuje tyle błękitnego paliwa do ogrzewania, ile prognozowano. Zgromadzone zostały rekordowo wysokie zapasy surowca - magazyny zapełnione są w ponad 90 procentach.

Nic więc dziwnego, że obserwowany jest poważny spadek cen gazu, do którego przyczyniają się także bardzo duże dostawy LNG. Skoro w magazynach surowca jest pod dostatkiem, a jego cena nie jest wysoka, to maleje prawdopodobieństwo wystąpienia kryzysu energetycznego paraliżującego gospodarkę. To z kolei uspokaja inwestorów na rynkach walutowych i wzmacnia między innymi złotego.

Gazowy rollercoaster

W ostatni piątek grudnia w holenderskim hubie TTF zanotowano cenę gazu na poziomie 73,85 euro za megawatogodzinę (MWh). Poprzednio tak tanio było w lutym 2022 roku - zanim rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę. W pierwszym dniu wojny, czyli 24 lutego, za gaz płacono ponad 128 euro za MWh. W szczytowym momencie lęków, że Europa pogrąży się w kryzysie energetycznym, czyli w sierpniu zeszłego roku, jego notowania sięgały nawet 350 euro za MWh. Niemieccy ekonomiści twierdzili wówczas, że niedobory gazu mogą wywołać kryzys gospodarczy podobny do tego, jaki miał miejsce kilkanaście lat temu po upadku banku Lehman Brothers.

Ogólny spadek cen błękitnego paliwa może być po części także skutkiem decyzji Komisji Europejskiej, która przyjęła limit giełdowej ceny gazu rosyjskiego. Górna granica została wyznaczona na poziomie 180 euro za MWh. Limit zacznie obowiązywać 15 lutego, ale nawet bez niego Europejczycy mają teraz możliwość płacić za gaz dużo mniej.

EUR/PLN

4,7081 -0,0032 -0,07% akt.: 27.01.2023, 22:54
  • Kurs kupna 4,7063
  • Kurs sprzedaży 4,7098
  • Max 4,7114
  • Min 4,7042
  • Kurs średni 4,7081
  • Kurs odniesienia 4,7113
Zobacz również: NANOGROUP-PDA USD/GBP SEK/PLN

Chorwacja wzmacnia euro

Na rynku walutowym złoty dobrze ostatnio wypada w relacji do euro, choć jednocześnie wspólna waluta wykazuje wyjątkową siłę wobec dolara amerykańskiego. Na przełomie grudnia i stycznia było kilka prób przebicia poziomu 1,07 dolara za 1 euro. Wpływ na eurodolara z pewnością miał fakt, że 1 stycznia 2023 roku Chorwacja oficjalnie przyjęła euro, stając się 20. członkiem największej strefy walutowej świata. Poprzednie przyjęcie wspólnej waluty europejskiej miało miejsce w 2015 roku i dotyczyło Litwy.

Chorwacja dołączyła także do strefy Schengen. Dla odwiedzających ten kraj turystów ze strefy euro będzie to oznaczało brak konieczności wymiany pieniędzy oraz korzystania z paszportu. To z kolei może pomóc Chorwacji w postpandemicznym odbiciu gospodarczym, gdyż za jedną piątą PKB kraju odpowiada właśnie turystyka, przynosząca ponad 10 miliardów euro dochodu rocznie.

Dołączyć do strefy euro próbują także Bułgaria i Rumunia, ale ich obecny poziom rozwoju gospodarczego nie pozwala na szybką realizację tych aspiracji. Zainteresowanie przyjęciem wspólnej waluty zgłaszają od niedawna Węgry. Z kolei Polska, Czechy i Szwecja nie są skłonne porzucać własne waluty, a Dania wynegocjowała w tej kwestii klauzulę opt-out, zwalniającą ją z obowiązku przyjmowania euro.

Pod koniec września 2022 roku euro kosztowało tylko 0,95 dolara. Dziś kurs jest o co najmniej 10 centów wyższy. Jednak obserwowane ostatnio osłabienie dolara wcale nie musi być trwałe. Trend może się odwrócić. Zwraca na to uwagę Marek Rogalski z Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. - Górę mogą wziąć obawy dotyczące globalnej recesji. Może pojawić się także niepokój dotyczący sytuacji w Chinach. Galopujący wzrost zakażeń COVID-19 w tym kraju zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się nowej mutacji koronawirusa na całym świecie. Wówczas wyraźnie wzrośnie nerwowość na rynkach. A w takich sytuacjach inwestorzy zwyczajowo kierują się w stronę dolara - podsumowuje analityk DM BOŚ.

Jacek Brzeski

EUR/USD

1,0868 -0,0023 -0,21% akt.: 27.01.2023, 22:54
  • Kurs kupna 1,0867
  • Kurs sprzedaży 1,0869
  • Max 1,0899
  • Min 1,0839
  • Kurs średni 1,0868
  • Kurs odniesienia 1,0891
Zobacz również: CAD/JPY AUD/NZD AUD/JPY
INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »