Jak informowaliśmy w Interii Biznes, wraz z nadejściem mrozów w wielu regionach kraju pojawiły się problemy z dostępnością pelletu. Rosnąca liczba użytkowników kotłów na biomasę oraz zwiększone zapotrzebowanie na opał sprawiły, że w części sklepów surowiec zaczął znikać z półek, a tam, gdzie był dostępny, jego cena sięgała nawet 4,5 tys. zł za tonę.
Eksperci, z którym rozmawiała redakcja Interii, zwracali uwagę na kilka przyczyn kryzysu. Jedną z nich są trudne warunki atmosferyczne, w tym duże mrozy, które zmniejszyły wydajność linii produkcyjnych nawet o 30 proc., sprawiając, że niektóre zakłady wstrzymały produkcję. - Mrozy spowodowały też zmniejszone ilości trocin, czyli surowca, z którego pellet jest produkowany, przemysł tartaczny przestał produkować tyle, ile produkuje normalnie - wskazywał Michał Ferlak z Green Fuel.
Opał trudno dostępny. Rzecznik rządu: Nie planujemy interwencji
Podczas audycji na antenie radia RMF FM o problem z dostępnością pelletu został zapytany rzecznik rządu Adam Szłapka. Jak wówczas stwierdził - minister energii Miłosz Motyka uważnie monitoruje sytuację, jednak rząd nie planuje interwencji.
- Widzimy ten problem. Wynika on z mroźnej zimy. Rozmawiałem z ministrem Motyką. Jeżeli problem będzie się pogłębiał, to będzie interwencja, ale na razie sytuacja się stabilizuje - powiedział. - Oczywiście sytuacja jest monitorowana - dodał.
Ministerstwo o kryzysie na rynku pelletu. Winne warunki pogodowe
Stanowisko to potwierdziło Ministerstwo Energii. W odpowiedzi dla WP Finanse resort przekazał, że "na obecnym etapie nie jest przewidywane uruchomienie mechanizmów interwencyjnych z wykorzystaniem zasobów Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych".
Oznacza to, że nie będzie interwencji na rynku pelletu, choć taką możliwość w ubiegłym tygodniu sygnalizował minister energii Miłosz Motyka.
Resort poinformował również, że z jego inicjatywy 10 lutego 2026 r. odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz organizacji branżowych, m.in. IGUOZE i PP, Polskiej Rady Pelletu oraz Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego.
Jak przekazało ministerstwo, podczas rozmów analizowano bieżącą sytuację rynkową. Z informacji przedstawionych przez branżę wynika, że obecne trudności mają charakter przejściowy i są skutkiem nałożenia się kilku czynników, w tym "nagłego wzrostu zapotrzebowania na pellet w sezonie grzewczym w związku z niekorzystnymi warunkami pogodowymi".












