Rata kredytu niższa niż koszty najmu? Zależy od wielkości miasta
Rok 2025 był kolejnym okresem względnej stabilizacji na rynku najmu. W większości dużych miast czynsze utrzymywały się na poziomie zbliżonym do tego sprzed trzech lat - wynika z najnowszego raportu Rankomat.pl i Rentier.io, przywoływanego przez money.pl.
Jednocześnie w 2025 r. zaczęła wyraźnie zmieniać się relacja między kosztami najmu a ratami kredytów hipotecznych. W 2024 r. wysokie stopy procentowe i dynamiczny wzrost cen mieszkań sprawiały, że zakup lokalu był znacznie droższy niż jego wynajem. W 2025 r. sytuacja uległa jednak odwróceniu. Obniżki stóp procentowych oraz spadek marż kredytowych obniżyły średnie oprocentowanie kredytów hipotecznych z 7,4 proc. do około 5,7 proc., przy jednoczesnej stabilizacji cen mieszkań.
W efekcie w przypadku małych mieszkań (do 35 m kw.) w 7 z 17 badanych miast rata kredytu (przy wkładzie własnym na poziomie 10 proc. i okresie spłaty wynoszącym 30 lat) jest już niższa niż koszt najmu. W Łodzi przeciętny czynsz za 30-metrowe mieszkanie wynosi 1765 zł miesięcznie, podczas gdy rata kredytu na analogiczny lokal to 1573 zł. Oznacza to oszczędność rzędu 191 zł miesięcznie. W sześciu kolejnych miastach różnice są niewielkie, natomiast wyraźnie wyższe raty kredytowe, o ponad 100 zł względem czynszu, odnotowano w Krakowie, Warszawie i Katowicach.
W przypadku mieszkań średnich (35-60 m kw.) i dużych (powyżej 60 m kw.) rata kredytu pozostaje jednak wyższa niż koszt najmu, choć różnice te w 2025 r. wyraźnie się zmniejszyły. Przeprowadzka z najmu do własnego mieszkania o powierzchni 50 m kw. oznacza przeciętnie wzrost miesięcznych wydatków o 12 proc., a w przypadku lokalu 70 m kw. - o 23 proc.
Warszawa droższa niż Wiedeń i Berlin. Rekordowe koszty najmu
Eksperci Rankomat.pl i Rentier.io porównali także dostępność najmu w relacji do dochodów w stolicach krajów Unii Europejskiej. W Warszawie na ten cel trzeba przeznaczyć średnio 43 proc. dochodu. To wynik zbliżony do Pragi i Madrytu, ale wyraźnie gorszy niż w wielu innych europejskich stolicach. Dla porównania, w Wiedniu koszty najmu pochłaniają 24 proc. dochodu, w Berlinie 29 proc., a w Paryżu 31 proc. Warszawa zajmuje 18. miejsce na 27 analizowanych miast.
Najbardziej korzystna relacja kosztów najmu do dochodów występuje w pięciu stolicach, gdzie udział ten nie przekracza 30 proc. - w Wiedniu, Rydze, Helsinkach, Tallinnie i Berlinie. Na przeciwnym biegunie znajduje się Lizbona, gdzie najem pochłania aż 79 proc. przeciętnego dochodu. Na kolejnych miejscach od końca plasują się Dublin (48 proc.) oraz Valletta na Malcie (47 proc.).











