Reklama

Czy wystarczy gazu na zimę? "Ta zima jest trudna, ale następna również może być bardzo trudna"

Obecnie europejskie magazyny są wypełnione prawie w 90 proc. Szef Międzynarodowej Agencji Energii ocenia, że ten rok jakoś przetrwamy, choć będzie to czas pełen wyzwań. Problemem może być jednak następna zima. Trzeba się liczyć z tym, że Rosja całkowicie odetnie Europę od swojego gazu, a Chiny zwiększą zapotrzebowanie na błękitne paliwo, co może oznaczać problem z dostępnością surowca.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

- Ta zima jest trudna, ale następna również może być bardzo trudna - ostrzegł Faith Birol, dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej.

Jego zdaniem kraje europejskie mogłyby zrobić więcej, by zmniejszyć zależność od dostaw surowca z Rosji. Agencja opublikowała na początku marca dziesięciopunktowy plan, do którego warto się zastosować. Wśród zaleceń było m.in. korzystanie z usług alternatywnych dostawców gazu, przyspieszenie rozwoju OZE, zwiększenie produkcji energii z atomu, zachęcanie konsumentów do obniżenia temperatur w domach i przyspieszenie wymiany kotłów gazowych na pompy ciepła.

Reklama

Birol przyznał, że sytuacja nie jest dramatyczna. - Spodziewam się, że jeśli nie będzie niespodzianek - politycznych i technicznych - i jeśli zima będzie normalną zimą, Europa może przetrwać ten czas, najwyżej z paroma siniakami tu i tam - mówił.

Magazyny opustoszeją, ponowne zatłoczenie może być wyzwaniem

Niepokoi go jednak przyszłość. Zakłada, że magazyny gazu po sezonie grzewczym opustoszeją do 25-30 proc. Trzeba będzie je ponownie uzupełniać z tak niskich poziomów. A sytuacja może być jeszcze trudniejsza niż obecnie, bo Rosja może wstrzymać przesył gazu przez Ukrainę. Tą drogą surowiec jeszcze płynie, choć w ograniczonych ilościach.

W dodatku zmienić się może sytuacja na rynku chińskim. W Państwie Środka widoczny jest kryzys, który przekłada się na spadek zużycia surowców, w tym gazu. Przewiduje się, że chińskie zapotrzebowanie na gaz wzrośnie w tym roku o mniej niż 2 proc., co jest najniższym rocznym tempem wzrostu od wczesnych lat 90-tych. Jeśli jednak gospodarka giganta znów odbije, popyt na błękitne paliwo wzrośnie. Wówczas ponownie zaostrzy się konkurencja o ładunki LNG między Azją a Europą.   

MAE ocenia, że import LNG do Chin może w przyszłym roku wzrosnąć w ramach serii nowych kontraktów zawartych od początku 2021 r. To skutkować będzie dodatkowym popytem z północno-wschodniej Azji, zwiększając jeszcze bardziej napięcia na rynkach światowych.

- Tak więc ta zima jest trudna, ale następna również może być bardzo trudna - powiedział szef MAE, dodając, że przygotowania do kolejnego okresu grzewczego muszą zacząć się od razu.

Europa ograniczyła zużycie gazu

Międzynarodowa Agencja Energii w ostatnim raporcie poinformowała, że rynki gazu ziemnego na całym świecie kurczą się od 2021 r. Globalne zużycie gazu ma spaść w tym roku o 0,8 proc., a będzie to zasługą rekordowego spadku na Starym Kontynencie, przy niezmienionym popycie w regionie Azji i Pacyfiku. Zużycie gazu w Europie spadło w ciągu ośmiu miesięcy roku o ponad 10 proc. rok do roku, co było spowodowane w dużej mierze 15-proc. spadkiem w sektorze przemysłowym. Tutejsze fabryki zmuszone były ograniczać produkcję.

W 2023 roku, według szacunków MAE, światowe zużycie gazu wzrośnie tylko o 0,4 proc., choć prognozy są obarczone wysokim poziomem niepewności, szczególnie w odniesieniu do przyszłych działań Rosji i wpływu na gospodarki wysokich cen energii.

Rosja odcięła Europę od swojego gazu w odwecie za sankcje nałożone na nią po inwazji na Ukrainę. Pogłębiło to napięcia na rynku i niepewność przed nadchodzącą zimą, nie tylko dla Europy, ale też dla wszystkich rynków, które opierają się na tej samej puli dostaw skroplonego gazu ziemnego.

Import LNG do Europy wzrośnie w tym roku, według szacunków MAE, o ponad 60 mld m sześc. W wyniku wzmożonego popytu europejskie ceny gazu ziemnego i azjatyckie ceny spotowe LNG osiągnęły w trzecim kwartale rekordowy poziom. Następstwem drożyzny był odwrót od surowca na rzecz innych paliw, jak węgiel czy ropa naftowa.

Konieczne dalsze oszczędności

MAE przeprowadziła analizę odporności unijnego rynku gazu w przypadku całkowitego wstrzymania dostaw z Rosji począwszy od 1 listopada 2022 r. Wynika z niej, że bez redukcji popytu i w przypadku całkowitego odcięcia dostaw z rosyjskich gazociągów, unijne magazyny gazu byłyby w lutym zapełnione w mniej niż 20 proc. przy założeniu wysokiego poziomu podaży LNG i w blisko 5 proc. przy założeniu niskiej podaży LNG.

By utrzymać wypełnienie magazynów powyżej 25 proc., w sytuacji niższych napływów LNG, konieczna byłaby redukcja zużycia przez UE gazu w okresie zimowym o 9 proc. względem średniego poziomu z ostatnich pięciu lat. Gdyby natomiast zapotrzebowanie na surowiec spadło o 13 proc., poziom wypełnienia magazynów mógłby wynieść powyżej 33 proc. 

Jak podkreśla MAE, działania na rzecz oszczędności gazu będą miały kluczowe znaczenie. I na tym powinny skoncentrować się unijne kraje.

Monika Borkowska

Zobacz również:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »