Spis treści:
- Podaż na rynku ropy i gazu pozostaje głęboko zaburzona
- Deklaracja Trumpa uruchomiła "ujście stresu"
"Decyzja Donalda Trumpa o odroczeniu ataków na irańską infrastrukturę energetyczną o 5 dni natychmiast zdjęła część premii geopolitycznej z rynku, wywołując gwałtowną wyprzedaż OILWTI" - komentuje Michał Pietrzyca, analityk DM BOŚ i dodaje, że to klasyczny i gwałtowny scenariusz "sell the deescalation", na rynku, który przez ostatnie tygodnie wyceniał scenariusz pełnej eskalacji militarnej.
Podaż na rynku ropy i gazu pozostaje głęboko zaburzona
"Jednak każdy doświadczony trader wie, że jeden nagłówek nie zmienia struktury rynku, a fundamenty podażowe pozostają głęboko zaburzone. IEA właśnie potwierdziła to, czego rynek się obawiał: konflikt z Iranem zniszczył ponad 40 aktywów energetycznych w dziewięciu krajach, ograniczył globalne dostawy LNG o około 20 proc. i według agencji stanowi gorszy szok podażowy niż kryzysy naftowe z lat 70. XX wieku" - przypomina Michał Pietrzyca i dodaje, że teza o szybkim "TACO" (Trump Always Chickens Out) - czyli całkowitym wycofaniu się Trumpa z presji na Iran - pozostaje na tym etapie "zbyt uproszczona". Zdaniem analityka, ewentualne wycofanie USA bez gwarancji normalizacji przepływów przez Ormuz byłoby odczytane przez rynek jako strategiczna słabość, a nie deeskalacja - i paradoksalnie mogłoby utrzymać premię ryzyka na wysokim poziomie (Iran zachowałby wpływ na globalny przepływ energii).
Także analitycy XTB zwrócili uwagę, że optymizm udzielił się światowym rynkom mimo braku potwierdzenia, a nawet komentarza ze strony Iranu do słów Trumpa o "produktywnych rozmowach".
Władze Iranu zakomunikowały, że nie prowadzą pośredniej ani bezpośredniej komunikacji z USA - podała w poniedziałek irańska agencja Fars. Wcześniej tego dnia Trump oznajmił, że trwają produktywne rozmowy ze stroną irańską.
Donald Trump poinformował, że USA i Iran przeprowadziły "bardzo dobre i produktywne rozmowy", i ogłosił pięciodniowe przełożenie zapowiadanych wcześniej ataków na irańską infrastrukturę energetyczną.
Deklaracja Trumpa uruchomiła "ujście stresu"
"Deklaracja Trumpa zawróciła rynki z szerokich i głębokich spadków do globalnego odbicia. Ujście stresu wobec głębszej eskalacji i obaw o jeszcze większe rozregulowanie światowych łańcuchów dostaw energii momentalnie rozwiało awersję do ryzyka, zapalając większość indeksów na zielono" - komentują eksperci XTB.
"Ropa wydaje się szanować wsparcie przy 100 USD w obliczu realnej kontynuacji konfliktu" - dodają eksperci zauważając, że rynki nieco ochłonęły z chwilowej euforii.
Dodajmy, że na rynku walutowym doszło do mocnego zwrotu na dolarze. USD stracił do euro.
"Dopóki Ormuz pozostaje zamknięty lub niepewny (...), każde cofnięcie ceny ropy należy traktować jako techniczną korektę w ramach szerszego trendu wzrostowego - nie jako sygnał odwrócenia" - przestrzega cytowany wcześniej Michał Pietrzyca.















