W skrócie
- Premier Donald Tusk proponuje wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów w negocjacjach dotyczących Ukrainy, wspólnie z Danią.
- Belgia wyraża sprzeciw wobec użycia rosyjskich depozytów, obawiając się reakcji Moskwy.
- UE rozważa zamrożone rosyjskie aktywa jako alternatywę dla zadłużania się przy wsparciu Ukrainy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Podczas czwartkowego szczytu UE Donald Tusk wskazał, że sięgnięcie po zamrożone aktywa banku centralnego Rosji mogłoby wzmocnić pozycję Ukrainy w negocjacjach. Europa powinna, jego zdaniem, działać tak, aby chronić Kijów przed presją rosyjską, która mogłaby skłonić Ukrainę do ustępstw.
Rosyjskie aktywa jako narzędzie równowagi w negocjacjach
Premier podkreślił, że "wykorzystanie rosyjskich środków byłoby rzeczywiście narzędziem, które zrównoważyłoby trochę w negocjacjach sytuację Rosji i Ukrainy. My byśmy bardzo chcieli, żeby Ukraina nie była bezradna wobec różnych nacisków i rosyjskiej presji". Donald Tusk zaznaczył, że Polska wyraża to stanowisko wspólnie z Danią, w porozumieniu z premierką Mette Frederiksen.
Dodał również, że jeśli UE zdecyduje się na użycie aktywów Rosji zamrożonych po agresji na Ukrainę, "Rosja nic nie może, tak naprawdę, zrobić i będzie musiała uznać ten fakt". Przypomnijmy, że już wcześniej w Moskwie wpłynął pozew przeciwko Euroclear dotyczący decyzji o stałym zamrożeniu rosyjskich aktywów, a Rosja ostrzegała przed dalszymi krokami.
Z 210 miliardów euro rosyjskich aktywów zamrożonych w UE, większość znajduje się w Belgii, która obawia się możliwych działań odwetowych ze strony Moskwy.
Belgia w opozycji do wykorzystania rosyjskich depozytów
Odmienne stanowisko prezentuje premier Belgii Bart de Wever, który od kilku tygodni sprzeciwia się wykorzystaniu rosyjskich depozytów w planach wsparcia Ukrainy. Belg podkreśla, że środki te są istotnym elementem negocjacji pokojowych, co stawia Brukselę przed wyzwaniem pogodzenia interesów państw członkowskich.
Dodatkowo, jak podał Reuters, UE rozważa także wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów zamiast wspólnego zadłużania się w finansowaniu Ukrainy w latach 2026-2027. "Wszyscy zgadzają się, że warto spróbować, a użycie rosyjskich aktywów byłoby uzasadnione i korzystne dla Europy" - mówił Donald Tusk podczas przerwy w szczycie.
"Wykorzystanie tzw. headroom w budżecie UE nie budzi entuzjazmu w kluczowych krajach UE, więc nie widziałbym nadziei na plany wykorzystania europejskich pieniędzy na ten cel. Raczej będziemy patrzeć na pożyczkę reparacyjną w oparciu o rosyjskie aktywa i raczej będziemy dążyć do zapewnienia gwarancji dla krajów najbardziej zagrożonych, takich jak Belgia, tak aby miały poczucie, że te gwarancje są poważne" - dodawał cytowany przez Reutersa szef polskiego rządu.













