Spis treści:
- Fałszywe recepty na silne leki w całej Polsce, policja wydała komunikat
- Oszuści mieli gotowy plan działania
- Fałszywe recepty to nie koniec
- Podejrzanym grozi nawet 15 lat więzienia
Cyberprzestępczość coraz częściej wkracza w obszary, które do tej pory uważano za bezpieczne, w tym do służby zdrowia. Dane lekarzy i systemy elektronicznego przepisywania leków stają się atrakcyjnym celem dla grup przestępczych. W takich sytuacjach zagrożenie nie dotyczy tylko finansów, ale może mieć realny wpływ na bezpieczeństwo pacjentów i funkcjonowanie rynku farmaceutycznego.
Fałszywe recepty na silne leki w całej Polsce, policja wydała komunikat
Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom, które włamywały się na konta lekarzy na portalu gabinet.gov.pl.
Według śledczych, grupa wystawiała podrobione recepty na leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe, sprzedając je dalej w internecie oraz w aptekach w całym kraju. Część leków trafiła również do innych państw Unii Europejskiej.
"Działalność grupy obejmuje okres od 21 września 2024 r. do 5 czerwca 2025 r. Wśród oskarżonych znajdują się osoby realizujące sfałszowane recepty na leki narkotyczne" - podkreślają śledczy w specjalnym komunikacie.
Wśród produktów, które trafiały na czarny rynek, znalazły się m.in. Xanax (Alprazolam), Oxycontin i Oxydolor (Oxycodon) oraz Nasen (Zolpidem). Wszystkie te leki należą do grupy środków psychotropowych i odurzających i w niewłaściwych rękach mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia.
Zobacz również:
Oszuści mieli gotowy plan działania
Śledztwo ujawniło precyzyjny mechanizm działania przestępców. Najpierw pozyskiwano dane lekarzy z wcześniejszych wycieków. Na ich podstawie zakładano fikcyjne rachunki bankowe, które następnie umożliwiały generowanie certyfikatów do logowania na portalu gabinet.gov.pl. Dzięki temu oszuści mogli wystawiać recepty w trybie pro familia, czyli na osoby z rodziny, które nie miały o tym pojęcia.
Podrobione recepty były następnie sprzedawane przez komunikatory internetowe lub realizowane w aptekach. W ten sposób do obiegu trafiło kilkaset opakowań leków o silnym działaniu.
Śledczy podkreślają, że taka działalność nie tylko naraża pacjentów, ale też destabilizuje rynek farmaceutyczny, wprowadzając produkty do legalnego obrotu w sposób niekontrolowany.
Fałszywe recepty to nie koniec
Śledztwo ujawniło, że osoby związane z grupą zajmowały się również innymi rodzajami przestępstw. Brały udział w oszustwach na "członka rodziny", atakach typu BEC (Business Email Compromise) na polskie firmy oraz w pozyskiwaniu i sprzedaży rachunków bankowych oraz kont na giełdach kryptowalutowych.
Jak zaznacza prokuratura, część materiału dowodowego dotyczącego tych działań została wydzielona do odrębnego postępowania, aby możliwe było dokładne ustalenie pokrzywdzonych i skali strat finansowych.
Podejrzanym grozi nawet 15 lat więzienia
W postępowaniu przygotowawczym wobec podejrzanych stosowano tymczasowe aresztowanie, a obecnie wszyscy pozostają na wolności pod środkami zapobiegawczymi, takimi jak dozór policji, zakaz opuszczania kraju i poręczenia majątkowe. Pięć osób zdecydowało się na dobrowolne poddanie się karze.
"Oskarżonym za popełnione przestępstwa grozi kara od 3 do 15 lat pozbawienia wolności" - podała policja w specjalnym komunikacie na temat sprawy.











