Zbigniew Bogucki nie zgodził się z twierdzeniami, że PiS prezentuje bardziej zdecydowane stanowisko ws. programu SAFE niż prezydent Karol Nawrocki. Zapewnił, że "prezydent jest niezwykle twardy", ale najpierw musi mieć ustawę na biurku. - Przeciwne SAFE jest moje środowisko polityczne - PiS. Prezydent nie zajmuje w tej sprawie jednoznacznego stanowiska - ani "tak", ani "nie" - ponieważ nie ma jeszcze tej ustawy. To prezydent na końcu zdecyduje, czy wejdzie ona w życie - przypomniał. - Zadaje pytania i oczekuje odpowiedzi - dodał.
Poprawki do SAFE w Senacie. Bogucki: Nie ma tego, co było proponowane wcześniej
Senat zgłosił w czwartek poprawki do ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Poprawki zapewniają m.in., że pożyczki z programu nie będą finansowane z budżetu MON, a także wprowadzają obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej wykorzystywania środków. Ustawę z poprawkami poparło 61 senatorów, przeciw było 26, nikt nie wstrzymał się od głosu. Teraz ustawa wróci do Sejmu.
- Dwie zmiany, które przeszły w Senacie - czyli zagwarantowanie niepomniejszania budżetu MON oraz wprowadzenie sprawozdawczości ministra koordynatora służb specjalnych przed komisją ds. służb specjalnych - to dobre zmiany - ocenił Bogucki.
- Po pierwsze, mówią one, że środki z SAFE mają być dodatkowymi środkami na obronność. Pytanie jednak, czy to rozwiązanie się utrzyma, ponieważ minister finansów tego nie chciał - upierał się przy innym stanowisku. Dopiero w Senacie zostało to wymuszone - przypomniał.
Druga zmiana miała wzmocnić mechanizm antykorupcyjny i zwiększyć kontrolę parlamentu nad wydatkowaniem środków. - Nie ma natomiast tego, co było proponowane wcześniej - komitetu sterującego, czyli szerszego gremium, w którym byłby m.in. przedstawiciel prezydenta, ale także ministrowie odpowiedzialni za wydatkowanie tych środków, tak aby każda złotówka i każde euro były właściwie rozliczone - powiedział przedstawiciel kancelarii prezydenta Nawrockiego.
Kwestia warunkowości wypłat w SAFE. Szef KPRP: Jedno wielkie kłamstwo
W trakcie rozmowy poruszona została także kwestia warunkowości wypłat z programu. - Tam pada jedno wielkie kłamstwo. Mówią, że warunkowość w przypadku KPO i SAFE jest inna. Ona jest dokładnie taka sama. To jest wprowadzanie Polaków w błąd - stwierdził Bogucki w RMF FM.
- Suwerenne państwo powinno się tego obawiać. Może być w sposób stronniczy dyscyplinowane np. przez Komisję Europejską. Jeśli nie zrobicie czego chcemy, na przykład w wymiarze sprawiedliwości czy w różnych pomysłach ideologicznych, to odetniemy wam napływ tych pieniędzy. To jest próba szantażu, niestety tak dziś działa KE - ocenił.
- Gdyby była wola obozu władzy, aby uporządkować sprawy wymiaru sprawiedliwości - a tej woli nie ma - to obawy dotyczące wykorzystywania wewnętrznego bałaganu i rozkładu w wymiarze sprawiedliwości, który powoduje obecna władza, byłyby mniejsze - stwierdził szef KPRP. - Oni pogłębiają ten chaos, zamiast z niego wyprowadzać - ocenił Zbigniew Bogucki.
44 mld euro z SAFE dla Polski
Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia - m.in. w postaci nisko oprocentowanych pożyczek - przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska złożyła wniosek o dofinansowanie na kwotę 43,7 mld euro, będąc tym samym największym beneficjentem tego programu pożyczkowego. Pod koniec stycznia polski wniosek o środki zaakceptowała Komisja Europejska.













