Reklama

Czy rzeczywiście stawka podatku spadła z 17 do 12 proc.?

Nowa wersja Polskiego Ładu dla szerokiej grupy oznacza obniżkę podatków. Ale czy rzeczywiście tak mocno jak to reklamuje rząd? Jeden z najmocniej komentowanych wątków Polskiego Ładu dotyczy tego czy faktycznie mamy 30 tys. zł kwoty wolnej i potem 12 proc. PIT, skoro już od pierwszego zarobionego złotego trzeba zapłacić 9 proc. tzw. składkę zdrowotną, która jest parapodatkiem.

Od lipca wynagrodzenia i inne dochody z pracy są opodatkowane według nowych zasad, bo w połowie roku weszła nowa, ulepszona, a w zasadzie naprawiona wersja Polskiego Ładu czyli dużej reformy podatkowo-składkowej.

W drugiej jej wersji, wprowadzonej w trybie awaryjnym, w środku roku znalazły się dużo prostsze rozwiązania niż w pierwszej i generujące mniej problemów, choć w okresie przejściowym nie da się ich uniknąć.

Podatki od lipca 2022. Co się zmienia?

Przede wszystkim zamiast dziwacznej ulgi dla klasy średniej obniżono stawkę podatku z 17 do 12 proc. Pozostawiono natomiast trzy elementy z pierwszej wersji Polskiego Ładu, czyli podniesioną kwotę wolną od podatku do 30 tys. zł, podwyższony próg podatkowy do 120 tys. zł, przy jednoczesnej likwidacji odliczenia składki zdrowotnej od podatku (nadal wynosi 9 proc., ale wcześniej aż 7,75 proc. było odliczane).

Reklama

Rząd zachwala nowe zasady tłumacząc, że to oznacza obniżkę PIT o 5 pkt proc. z 17 do 12 proc. Opozycja i część komentatorów zauważa, że w rzeczywistości to jest 12 proc. plus 9 proc. składki zdrowotnej.

- Publicystyczne porównania, mówiące o dołożeniu 9 proc. do podatku są nieprawdziwe. Zawsze składki nie były objęte kwota wolną od podatku. Różnica jest tylko taka, że w 2021 r. kwota wolna była dużo niższa, a część składki można było odliczyć od podatku - mówił na konferencji Artur Soboń, wiceminister finansów.

Składka zdrowotna czyli parapodatek

Eksperci zwracają uwagę, że składka zdrowotna jest parapodatkiem, a nie składką i niezależnie od tego czy ktoś płaci jej 1 zł czy 1 tys. zł miesięcznie, to dostaje w zamian to samo.

- Formalnie "zdrowotna" jest składką - i do w dodatku ubezpieczeniową. W rzeczywistości nie ma w niej niczego z ubezpieczenia, nawet jeśli ktoś przypomni o tym, że jej zapłata jest wymagana do uzyskania opieki zdrowotnej, bo przecież ok. 8 milionów osób za prawo do opieki zdrowotnej nie płaci. "Zdrowotna" w rzeczywistości jest podatkiem celowym, a utrzymywanie fikcji pomaga w tamowaniu pytań o wielość zasad naliczania tego podatku czy niesprawiedliwy rozkład jego ciężaru - mówi Tomasz Lasocki, ekspert w zakresie zabezpieczenia społecznego z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Obrazowo pokazuje to tabela przygotowana przez Małgorzatę Samborską z firmy doradczej Grant Thornton, bo widać w jakich przedziałach płacimy podatek oraz parapodatek jakim jest składka zdrowotna.

Monika Krześniak-Sajewicz

Zobacz również: 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »