Po środowym raporcie o inflacji w USA w czerwcu, pozycja dolara na rynku walutowym osłabiła się. W ten sposób rynek zareagował na niższe niż zakładały prognozy odczyty, w czym inwestorzy dopatrują się zakończenia cyklu podwyżek przez Fed. Amerykańska waluta stoi najniżej w stosunku do euro i złotego od co najmniej roku.
W obu przypadkach wyceny przekroczyły psychologiczne granice. Jedno euro ok. godz. 15:50 było wyceniane na 1,10 dol. - pierwszy raz od marca 2022 r. Już ok. godz. 17 wycena ta wzrosła do 1,11 dol.
Natomiast w przypadku złotego cena jednego dolara spadła poniżej poziomu 4 zł. Ostatni raz polska waluta tak silna była względem amerykańskiej 18 lutego 2022 r. - wówczas dzień na rynku zakończył się na poziomie 3,9998 zł.
Psychologiczna bariera przebita została również na rynku ropy naftowej. Po godzinie 17 baryłka ropy Brent na giełdzie w Londynie kosztowała 80,44 dolara. To najwyższy poziom od kwietnia.
Inflacja w USA mocno hamuje
Z najświeższych danych Biura Statystyki Pracy wynika, że inflacja konsumencka w USA w czerwcu spadła do 3 proc. w relacji rocznej, z 4 proc. odnotowanych w maju. Taki odczyt jest niższy od prognoz, które wskazywały na zahamowanie tempa wzrostu cen do 3,1 proc.
Wraz z inflacją konsumencką obniżyła się także inflacja bazowa. Ta w czerwcu wyniosła 4,8 proc. licząc rok do roku, wobec 5,3 proc. w maju.
Znaczące hamowanie inflacji może oznaczać, że Fed rozważy zakończenie cyklu podwyżek stóp procentowych. Amerykański bank centralny już w czerwcu postanowił o zrobieniu pauzy w zaciskaniu polityki pieniężnej, pozostawiając poziom stóp procentowych w przedziale 5-5,25 proc.
Wcześniej w stanach władze monetarne przeprowadziły cykl podwyżek podnosząc poziom stóp o 500 pkt. bazowych od marca 2022 roku. Obecny poziom stóp proc. jest najwyższy od 2007 roku.











