"Jesteśmy przekonani, że jest to standardowa sankcja, a w przypadku sankcji wymagana jest jednomyślność" - oświadczył Fico uzasadniając skargę.
Słowacja nie chce wstrzymywać importu LNG z Rosji
Decyzję o wstrzymaniu importu rosyjskiego gazu premier określił jako "głupią" i "ideologiczną". Nazwał ją także "energetycznym samobójstwem Unii".
Fico skrytykował sposób przyjęcia decyzji kwalifikowaną większością głosów. Wyraził nadzieję, że do czasu wejścia jej w życie skończy się wojna rosyjsko-ukraińska.
"Będziemy sobie łamać nogi (w pośpiechu), chcąc nawiązywać stosunki handlowe z Rosją" - powiedział Fico.
Słowacja będzie działać z Węgrami
Słowacki premier podkreślił, że nie jest możliwe złożenie do TSUE wspólnego pozwu razem z Węgrami i dlatego każdy kraj wystąpi osobno, ale Bratysława i Budapeszt będą koordynować działania.
Rosyjski gaz stanowi obecnie około 30 proc. dostaw tego surowca na Słowację. Według władz w Bratysławie, ewentualne niedotrzymanie obowiązującej do 2034 roku umowy z Gazpromem mogłoby skutkować karą sięgającą nawet 16 miliardów dolarów.
Obecnie gaz z Rosji płynie na Słowację przez Turcję i inne kraje, ale przepustowość tego połączenia jest niewystarczająca. W przeszłości Słowacja importowała gaz przez Ukrainę, która dwa lata temu nie przedłużyła umowy z Rosją w sprawie jego tranzytu.












