Marta Nawrocka - zanim została Pierwszą Damą u boku prezydenta Karola Nawrockiego - przez 18 lat pracowała w służbie celnej. Zajmowała się kontrolą przemysłu naftowego i spirytusowego oraz zwalczaniem nielegalnego hazardu. "Od 18 lat pracuję w Krajowej Administracji Skarbowej, tych akcji było bardzo dużo. Wchodzimy do nielegalnych punktów z grami hazardowymi, zatrzymujemy ludzi, zabezpieczamy automaty, gotówkę prowadzimy czynności procesowe" - mówiła Nawrocka w rozmowie z "Super Expressem", w trakcie kampanii wyborczej.
Do tej pory pierwsze damy zwyczajowo rezygnowały z pracy zawodowej, żeby mogły bez przeszkód realizować misję reprezentowania Polski w kraju i na arenie międzynarodowej. Po tym, jak ruszyła kampania prezydencka, w której o najwyższy urząd w państwie zaczął ubiegać się jej mąż, udała się na bezpłatny urlop. Jednak po czerwcowym zwycięstwie ogłosiła, że do pracy nie wróci.
"Od szóstego sierpnia, wiem, jak to brzmi, ale tak, jestem formalnie emerytką. Więc ten rozdział się już nie otworzy, choć w sercu zostaje wszystko, czego się nauczyłam" - powiedziała po zaprzysiężeniu nowej głowy państwa w rozmowie z magazynem "Viva".
Trzynastka dla Marty Nawrockiej. Otrzyma mundurowe świadczenie
Marcie Nawrockiej - choć jako pierwsza dama nie pobiera wynagrodzenia - przysługuje teraz emerytura mundurowa, a wkrótce otrzyma swoją pierwszą trzynastkę. Mowa o świadczeniu, które należy się emerytom i rencistom.
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej mają prawo przejść na emeryturę wcześniej - już po 15 latach służby. W takiej sytuacji jej wysokość wynosi 40 proc. podstawy wymiaru za 15 lat służby, a za każdy kolejny rok służby wzrasta ona o 2,6 proc.
Jak wskazuje "Fakt", zarobki na stanowisku młodszego eksperta w KAS (na którym była Nawrocka) kształtują się na poziomie od 5,5 tys. zł do 9,3 tys. zł brutto zasadniczego wynagrodzenia. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że jej pensja mieściła się w górnych widełkach, to może dostawać ok. 4 tys. zł brutto emerytury - wskazuje dziennik.
Tyle wyniesie trzynastka Marty Nawrockiej
39-letniej Marcie Nawrockiej - podobnie jak milionom innych emerytów i rencistów - należy się jednak wypłata świadczenia z tytułu trzynastej emerytury. Trzynastki przysługują seniorom w takiej samej kwocie brutto i nie zależą od wysokości świadczenia, ponieważ wynoszą tyle, ile minimalna emerytura. W tym roku minimalna emerytura ma wzrosnąć do 1 tys. 870 zł i 60 gr brutto.
Jak jednak zauważa dziennik, od trzynastki zostanie potrącona zaliczka na podatek dochodowy oraz składka zdrowotna, co oznacza, że wypłacana kwota na rękę jest uzależniona od wysokości wypłacanej emerytury. "Przy świadczeniach wyższych niż 2 tys. 500 zł wypłata netto wyniesie 1 tys. 556 zł i 25 gr. Prawdopodobnie taką kwotę otrzyma też Marta Nawrocka, o ile będzie spełniać ustawowe wymagania" - wyliczył "Fakt".
Trzynastki mają być wypłacane razem z kwietniowym świadczeniem.













