Reklama

Stopy procentowe znowu w górę. Jak to przełoży się na raty kredytów?

Rada Polityki Pieniężnej już po raz dziesiąty podwyższyła stopy procentowe. Decyzja o kolejnej podwyżce była spodziewana, chociaż w większej skali, więc raty kredytów rosły nie czekając na dzisiejsze posiedzenie. To kolejna zła wiadomość dla osób, które dopiero planują zaciągnąć kredyt hipotecznych.

Przed dzisiejszą podwyżką trzymiesięczny WIBOR wzrósł już do poziomu 7,12 proc., a sześciomiesięczny do 7,41 proc.. To na tych wskaźnikach oparte jest oprocentowanie kredytów hipotecznych i to rynkowa stopa decyduje o wysokości rat.

Z czego wynika wysokość rat kredytowych?

W przypadku spłacanych kredytów wzrost raty w dużej mierze zależy od tego, jak długi okres pozostał jeszcze do spłaty oraz jaka jest kwota zadłużenia. Najgorsza sytuacja dotyczy kredytów udzielonych stosunkowo niedawno i na długi okres. 

Reklama

- Dla przykładu jeśli kredyt na 300 tys. zł został przyznany we wrześniu ubiegłego roku na 35 lat, to jego rata będzie o 117 proc. wyższa niż na początku (wzrost z 1 175 zł do 2 565 zł). Jeśli taki sam kredyt udzielono na 25 lat, to rata wzrośnie o 87 proc. (z 1 441 zł do 2 703 zł). W najmniejszym stopniu wzrosną natomiast raty starszych kredytów, których termin spłaty kończy się za kilka lat. Dla przykładu przy kredycie z września 2008 r. na 20 lat, rata wzrośnie o 24 proc. (z 1 628 zł do 2 019 zł) - wylicza Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera.

Jak zaznacza, w przypadku tego ostatniego kredytu rata po lipcowej podwyżce wcale nie będzie rekordowa. - Zaraz po wypłacie takiego kredytu raty były jeszcze wyższe niż obecnie i wynosiły 2 435 zł. Działo się tak pomimo tego, że WIBOR 3M wynosił wtedy ok. 6,5 proc., a więc był niższy niż obecnie. Wtedy był to jednak "młody" kredyt z dużo wyższym zadłużeniem i wciąż długim okresem pozostałym do spłaty - tłumaczy analityk.

W praktyce raty kredytów hipotecznych nie zmieniają się co miesiąc, lecz raz na kilka miesięcy. Jeśli podstawą wyliczania oprocentowania jest WIBOR 3M, to bank zwykle aktualizuje oprocentowanie takiego kredytu raz na 3 miesiące. Jeśli brany pod uwagę jest WIBOR 6M, to aktualizacja odbywa się co 6 miesięcy.

Kiedy raty kredytów spadną?

Na razie sytuacja wygląda tak, że z wysokimi stopami trzeba się czasowo oswoić.

- Niestety, wiele wskazuje, że wysoki poziom rat kredytowych utrzyma się jeszcze długo. Notowania kontraktów FRA na WIBOR 3M sugerują, że główna polska stopa procentowa za dwa lata może wciąż oscylować na poziomie ok. 5,00 proc. - 5,50 proc. - komentują eksperci portalu RynekPierwotny.pl.  Przy czym wyceny FRA dotyczą sytuacji sprzed czwartkowej decyzji.

W tym roku wzrost rat nie będzie jednak dużym problemem dla domowych budżetów w związku z wprowadzeniem wakacji kredytowych (są już na ostatniej prostej ścieżki legislacyjnej).

Od sierpnia do grudnia będzie można zawiesić cztery raty, a więc trzeba będzie zapłacić tylko jedną. W przyszłym roku również będzie można zawiesić cztery raty, więc do zapłaty będzie 8 rat zamiast 12.

Wakacje kredytowe pomogą złapać oddech w spłacie kredytu hipotecznego

- Dzięki temu w tym roku wydatki związane ze spłatą rat często będą nawet niższe niż w sytuacji, gdyby stopy procentowe nie wzrosły. Dla przykładu weźmy przykładowy kredyt z września 2021 r. na 25 lat. Gdyby podwyżek nie było, to suma rat w tym roku wyniosłaby ok. 17 297 zł. W rzeczywistości raty tego kredytu znacząco wzrosły, ale wakacje kredytowe pozwolą odłożyć na przyszłość spłatę raty wrześniowej, październikowej, listopadowej i grudniowej. Suma rat, które faktycznie trzeba będzie zapłacić w tym roku (od stycznia do sierpnia) wyniesie więc ok. 16 540 zł. Kredytobiorca wyda więc na raty w tym roku o 758 zł mniej niż w sytuacji, gdyby podwyżek stóp procentowych nie było - wylicza Sadowski.

O ile posiadaczom złotowych kredytów mieszkaniowych rząd rzucił koło ratunkowe w postaci wakacji kredytowych, to tym którzy stracili możliwość zaciągnięcia kredytu nie zaoferowano żadnej pomocy.

Tak duża skala podwyżek, z jaką mamy do czynienia i dodatkowo zalecenia wydane w kwietniu przez Komisję Nadzoru Finansowego, uderzają najbardziej w osoby, które będą w najbliższym czasie chciały kupić mieszkanie czy zbudować dom z pomocą kredytu hipotecznego.

Jak spadła zdolność kredytowa Polaków?

Tu sytuacja jest już dramatyczna, a kolejna podwyżka ją jeszcze pogorszy, bo zdolność kredytowa już spadła o ponad połowę. Widać to w ostatnich danych Biura Informacji Kredytowej, które pokazują już totalną zapaść.

W czerwcu 2022 r. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało łącznie 19,5 tys. potencjalnych kredytobiorców, o 60 proc. mniej niż przed rokiem! To najgorsza sytuacja od 15 lat. Jak to wygląda w praktyce?

Dla przykładu para z do dochodem 6 tys. zł netto, jeszcze we wrześniu mogła liczyć na 550 tys. zł kredytu. Po lipcowej podwyżce stóp będzie mogła dostać tylko ok. 266 tys. zł. Wiele osób w ogóle straciło zdolność kredytową lub może otrzymać na tyle niską kwotę, że nie jest w stanie kupić mieszkania, które spełniałoby potrzeby. - Jeśli nasza przykładowa para we wrześniu mogła kupić np. 60 m2, to przy takiej samej cenie m2, dostępna powierzchnia mieszkania spadnie do 29 m2 - wylicza Jarosław Sadowski.

Na razie nie ma pomysłów na rozwiązanie problemów, a tak drastyczne ograniczenie dostępności kredytów powoduje, że mocno drożeją mieszkania na wynajem, przez co sytuacja rodzin bez własnego mieszkania się dodatkowo pogarsza.

Monika Krześniak-Sajewicz

Zobacz również: 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »