Reklama

Notowania akcji spółki CD Projekt z 22 listopada 2021 roku

W poniedziałek, 22 listopada CD Projekt (CDR) rozpoczął notowania od poziomu 189 zł, czyli takiego, na jakim zakończyła się poprzednia sesja. O godzinie 9.32 kurs akcji spadł do poziomu 187,36 zł, a następnie o 15.40 wzrósł do wartości 197 zł, by na zamknięciu spaść do poziomu 194,48 zł.

Liczba transakcji dla spółki CD Projekt wyniosła 128, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 604 454 sztuk. Obroty wyniosły 113 mln zł., co oznacza, że kształtowały się na średnim miesięcznym poziomie generowanym dla spółki.

Analizowana sesja była trzecią sesją wzrostową. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki wzrosła o 7,60 proc., w ciągu miesiąca zwiększyła się o 7,45 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy spadła o 47,15 proc., a od początku roku akcjonariusze stracili 45,81 proc.

Reklama

W poniedziałek CD Projekt zachowywał się lepiej niż rynek. Indeks WIG spadł o 0,11 proc. do poziomu 69 340 punktów, a wartość spółki wzrosła o 2,9 proc. Spółki z makrosektora producentów gier do których należy także CD Projekt pchały mocno rynek do góry, wartość indeksu WIG.GAMES wzrosła o 1,54 proc. do poziomu 22 280 punktów. Pomimo pozytywnego oddziaływania makrosektora producentów gier na rynek indeks WIG spadł.

CD Projekt działa w dynamicznie rozwijającej się branży elektronicznej rozrywki – gier wideo. Opiera się na dwóch silnych fundamentach – produkcji gier w ramach studia deweloperskiego CD Project Red oraz globalnej cyfrowej dystrybucji realizowanej przez serwis GOG.com. Studio CD Project Red jest znane na świecie jako twórcy trylogii gier o Wiedźminie. (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »