Reklama

Notowania akcji spółki CI Games z 11 stycznia 2022 roku

We wtorek, 11 stycznia CI Games (CIG) rozpoczął notowania od poziomu 1,65 zł, czyli o 0,12 proc. mniej niż na zamknięciu poniedziałkowej sesji, gdy rynek ustalił cenę akcji na poziomie 1,652 zł. O godzinie 9.12 kurs akcji spadł do poziomu 1,629 zł, a następnie o 15.52 wzrósł do wartości 1,72 zł, by na zamknięciu spaść do poziomu 1,714 zł.

Liczba transakcji dla spółki CI Games wyniosła 86, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 1 195 735 sztuk. Obroty wyniosły 1,98 mln zł., co oznacza, że kształtowały się na średnim miesięcznym poziomie generowanym dla spółki.

Reklama

Analizowana sesja była kolejną wzrostową. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki wzrosła o 8,62 proc., w ciągu miesiąca zwiększyła się o 6,92 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy wzrosła o 14,27 proc., a od początku roku akcjonariusze zyskali 9,17 proc.

We wtorek CI Games zachowywał się lepiej niż rynek. Indeks WIG wzrósł o 1,84 proc. do poziomu 71 707 punktów, a wartość spółki wzrosła aż o 3,75 proc. Spółki z makrosektora producentów gier do których należy także CI Games pchały rynek do góry, wartość indeksu WIG.GAMES wzrosła o 0,60 proc. do poziomu 23 107 punktów. To między innymi dobra kondycja spółek z makrosektora producentów gier na sesji miała wpływ na to, że indeks WIG wzrósł.

CI Games prowadzi działalność produkcyjną i wydawniczą na globalnym rynku gier wideo. Jest producentem, posiadającym własne studia produkcyjne, wydawcą własnych gier i licencjonowanych tytułów oraz dystrybutorem sprzedającym produkty bezpośrednio do sieci handlowych i dystrybucji cyfrowej. (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »