Notowania akcji spółki Erbud S.A. z 4 kwietnia 2025 roku

W piątek, 4 kwietnia Erbud S.A. (ERB) rozpoczął notowania od poziomu 37,2 zł, czyli takiego, na jakim zakończyła się poprzednia sesja. O godzinie 9.19 kurs akcji wzrósł do poziomu 38,4 zł, a następnie, o 14.56, spadł do wartości 36 zł, by na zamknięciu wzrosnąć do poziomu 36,2 zł.

Liczba transakcji dla spółki Erbud S.A. wyniosła 76, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 16 912 sztuk. Obroty wyniosły 605 tys. zł., co oznacza, że kształtowały się na średnim miesięcznym poziomie generowanym dla spółki.

Analizowana sesja była trzecią sesją spadkową. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki zmniejszyła się o 8,12 proc., w ciągu miesiąca spadła o 5,48 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy obniżyła się o 22,15 proc., a od początku roku akcjonariusze zyskali 6,47 proc.

Reklama

W piątek Erbud S.A. zachowywał się lepiej niż rynek. Indeks WIG spadł o 5,76 proc. do poziomu 89 040 punktów, a wartość spółki spadła tylko o 2,69 proc. Spółki budowlane do których należy także Erbud S.A. ciągnęły mocno rynek w dół, wartość indeksu WIG-BUDOW spadła o 1,11 proc. do poziomu 7 512 punktów. To między innymi słaba kondycja spółek z sektora budowlanego na sesji miała wpływ na to, że indeks WIG spadł.

Grupa jest jedną z pięciu czołowych polskich grup budowanych. Działalność grupy jest realizowana w generalnym wykonawstwie w segmentach: budownictwo kubaturowe, budownictwo inżynieryjno - drogowe, budownictwo przemysłowe oraz inżynieria i serwis dla energetyki, a także w segmencie deweloperskim. Grupa działa na rynku polskim oraz na rynkach innych krajów Unii Europejskiej. (na podst. GPW).

.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »