Reklama

KETY (KTY): Notowania akcji spółki Grupa Kęty z 28 września 2020 roku

W poniedziałek, 28 września Grupa Kęty (KTY) rozpoczęła notowania od poziomu 464 zł, czyli o 0,11 proc. mniej niż na zamknięciu piątkowej sesji, gdy rynek ustalił cenę akcji na poziomie 464,5 zł. To była także maksymalna wartość tej spółki w tym dniu. Poziom minimalny - 458,5 zł - spółka osiągnęła na zamknięciu.

Reklama

Liczba transakcji dla spółki Grupa Kęty wyniosła 72, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 13 614 sztuk. Spadek odbył się przy dużym obrocie, co może budzić niepokój wśród inwestorów. Obroty wyniosły 5,86 mln złotych, a w ostatnim miesiącu średni obrót dla tych akcji wynosił 2,18 mln zł.

Spółka przełamała tendencję wzrostową trwającą od 2 sesji i odnotowała spadek. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki zwiększyła się o 6,62 proc., w ciągu miesiąca obniżyła się o 5,94 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy wzrosła o 52,24 proc., a od początku roku akcjonariusze zyskali 32,66 proc.

W poniedziałek Grupa Kęty zachowywała się gorzej niż rynek. Indeks WIG wzrósł o 3,2 proc. do poziomu 49 842 punktów, a wartość spółki spadła o 1,18 proc.

Grupa Kęty działa w pięciu głównych segmentach biznesowych (łącznie 24 spółek, z czego 13 zagranicznych): produkcji profili i komponentów aluminiowych, projektowania i produkcji systemów architektonicznych oraz zewnętrznych rolet aluminiowych, produkcji opakowań giętkich, usług budowlano-montażowych w zakresie fasad aluminiowych oraz produkcji akcesoriów do montażu okien i drzwi. Znaczna część sprzedaży (ponad 40 proc.) realizowana jest w eksporcie. (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »