Reklama

Notowania akcji spółki Kruk z 22 października 2020 roku

W czwartek, 22 października Kruk (KRU) rozpoczął notowania od poziomu 129,6 zł, czyli o 0,08 proc. mniej niż na zamknięciu środowej sesji, gdy rynek ustalił cenę akcji na poziomie 129,7 zł. O godzinie 11.08 kurs akcji spadł do poziomu 128 zł, a następnie o 16.08 wzrósł do wartości 134,8 zł, by na zamknięciu spaść do poziomu 134,6 zł.

Liczba transakcji dla spółki Kruk wyniosła 78, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 15 886 sztuk. Obroty wyniosły 2,05 mln zł., co oznacza, że kształtowały się na średnim miesięcznym poziomie generowanym dla spółki.

Reklama

Spółka, po poprzednim spadku, odnotowała wzrost i powróciła do zachowania które występowało wcześniej. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki wzrosła o 3,14 proc., w ciągu miesiąca obniżyła się o 2,11 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się o 8,03 proc., a od początku roku akcjonariusze stracili 19,64 proc.

W czwartek Kruk zachowywał się lepiej niż rynek. Indeks WIG nie zmienił swojej wartości, a wartość spółki wzrosła o 3,78 proc.

Kruk jest jednym z liderów na rynku wierzytelnością. Zarządza wierzytelnościami zakupionymi na własny rachunek, a także na zlecenie podmiotów zewnętrznych. Grupa zarządza wierzytelnościami banków (główna grupa klientów), pośredników kredytowych, firm ubezpieczeniowych, firm leasingowych, telefonii stacjonarnych i komórkowych, telewizji kablowych, platform cyfrowych oraz firm z sektora dóbr szybko zbywalnych. Poza Polską, firma działa na rynku rumuńskim, czeskim, słowackim, niemieckim, hiszpańskim i włoskim. (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »