Reklama

Notowania akcji spółki Skarbiec Holding z 12 stycznia 2022 roku

W środę, 12 stycznia Skarbiec Holding (SKH) rozpoczął notowania od poziomu 31 zł, czyli o 0,32 proc. więcej niż na zamknięciu wtorkowej sesji, gdy rynek ustalił cenę akcji na poziomie 30,9 zł. O godzinie 10.55 kurs akcji spadł do poziomu 30,9 zł, a następnie o 12.53 wzrósł do wartości 31,6 zł, by na zamknięciu spaść do poziomu 31,5 zł.

Liczba transakcji dla spółki Skarbiec Holding wyniosła 10, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 2 873 sztuk. Wzrost był przy małym obrocie, więc inwestorzy powinni obserwować co będzie się działo na kolejnych sesjach. Obroty wyniosły 90,1 tys. złotych, a w ostatnim miesiącu średni obrót dla tych akcji wynosił 425 tys. zł.

Reklama

Spółka, po poprzednim spadku, odnotowała wzrost i powróciła do zachowania które występowało wcześniej. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki zwiększyła się o 5,00 proc., w ciągu miesiąca wzrosła o 15,38 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się o 16,67 proc., a od początku roku akcjonariusze zyskali 2,61 proc.

W środę Skarbiec Holding zachowywał się gorzej niż rynek. Indeks WIG wzrósł o 2,27 proc. do poziomu 73 334 punktów, a wartość spółki wzrosła tylko o 1,94 proc.

Przedmiotem działalności spółki Skarbiec Holding jest zarządzanie funduszami inwestycyjnymi (fundusze inwestycyjne otwarte, specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte, fundusze inwestycyjne zamknięte) oraz usługi zarządzania portfelami instrumentów finansowych na zlecenie. Skarbiec Holding jest akcjonariuszem wiodącego na rynku polskim towarzystwa funduszy inwestycyjnych – Skarbiec TFI. (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »