Reklama

Notowania akcji spółki Stalprodukt z 1 lutego 2021 roku

W poniedziałek, 1 lutego Stalprodukt (STP) rozpoczął notowania od poziomu 321 zł, czyli o 0,31 proc. więcej niż na zamknięciu piątkowej sesji, gdy rynek ustalił cenę akcji na poziomie 320,0 zł. O godzinie 9.17 kurs akcji wzrósł do poziomu 324,5 zł, a następnie, o 12.00, spadł do wartości 317 zł, by na zamknięciu wzrosnąć do poziomu 318 zł.

Liczba transakcji dla spółki Stalprodukt wyniosła 44, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 825 sztuk. Spadek był przy małym obrocie, więc inwestorzy powinni obserwować co będzie się działo na kolejnych sesjach. Obroty wyniosły 264 tys. złotych, a w ostatnim miesiącu średni obrót dla tych akcji wynosił 1,17 mln zł.

Reklama

Spółka przełamała tendencję wzrostową trwającą od 2 sesji i odnotowała spadek. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki zmniejszyła się o 0,16 proc., w ciągu miesiąca wzrosła o 7,43 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się o 64,77 proc., a od początku roku akcjonariusze zyskali 7,43 proc.

W poniedziałek Stalprodukt zachowywał się gorzej niż rynek. Indeks WIG wzrósł o 0,85 proc. do poziomu 57 465 punktów, a wartość spółki spadła o 0,62 proc.

Stalprodukt jest wiodącym producentem i eksporterem wysoko przetworzonych wyrobów ze stali: blach elektrotechnicznych transformatorowych, kształtowników giętych na zimno, barier drogowych i rdzeni toroidalnych. Spółka posiada też własną, rozwiniętą sieć dystrybucji wyrobów hutniczych (składy handlowe i biura w kilkunastu miastach na terenie Polski). (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »