Reklama

Notowania akcji spółki Wawel z 20 lipca 2021 roku

We wtorek, 20 lipca Wawel (WWL) rozpoczął notowania od poziomu 590 zł, czyli takiego, na jakim zakończyła się poprzednia sesja. O godzinie 11.31 kurs akcji wzrósł do poziomu 596 zł, a następnie, o 14.23, spadł do wartości 582 zł, by na zamknięciu wzrosnąć do poziomu 588 zł.

Liczba transakcji dla spółki Wawel wyniosła 15, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 131 sztuk. Obroty wyniosły 77,1 tys. zł., co oznacza, że kształtowały się na średnim miesięcznym poziomie generowanym dla spółki.

Analizowana sesja była kolejną spadkową. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki spadła o 1,67 proc., w ciągu miesiąca zmniejszyła się o 0,68 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się o 0,34 proc., a od początku roku akcjonariusze zyskali 1,03 proc.

Reklama

We wtorek Wawel zachowywał się gorzej niż rynek. Indeks WIG wzrósł o 0,57 proc. do poziomu 66 110 punktów, a wartość spółki spadła o 0,34 proc. Spółki spożywcze do których należy także Wawel pchały mocno rynek do góry, wartość indeksu WIG-SPOZYW wzrosła o 1,90 proc. do poziomu 4 127 punktów. To między innymi dobra kondycja spółek spożywczych na sesji miała wpływ na to, że indeks WIG wzrósł. W odniesieniu do analizowanej spółki cały sektor spożywczy zachowywał się dużo lepiej niż Wawel, gdyż wartość indeksu WIG-SPOZYW wzrosła o 1,90 proc., a wartość spółki spadła o 0,34 proc.

Wawel to jedna z najstarszych fabryk cukierniczych w Polsce. Oferuje kilkadziesiąt rodzajów produktów, w tym czekolady, bombonierki, wafle, batony, cukierki, karmelki, kakao. Wyroby spółki sprzedawane są głównie na rynku krajowym. (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »