Reklama

Notowania akcji spółki Work Service z 5 listopada 2020 roku

W czwartek, 5 listopada Work Service (WSE) rozpoczął notowania od poziomu 0,737 zł, czyli takiego, na jakim zakończyła się poprzednia sesja. To była minimalna wartość tej spółki w tym dniu. Poziom maksymalny - 0,79 zł - spółka osiągnęła o godzinie 11.00 by na zamknięciu spaść do poziomu 0,778 zł.

Liczba transakcji dla spółki Work Service wyniosła 51, przy wolumenie obrotu akcjami na poziomie 235 869 sztuk. Obroty wyniosły 182 tys. zł., co oznacza, że kształtowały się na średnim miesięcznym poziomie generowanym dla spółki.

Spółka, po poprzednim spadku, odnotowała wzrost podobnie jak to miało miejsce w ostatni wtorek, czyli obserwujemy dużą zmienność notowań i nie można przewidzieć kierunku w którym one podążą. W ciągu ostatniego tygodnia wartość spółki spadła o 5,58 proc., w ciągu miesiąca obniżyła się o 22,82 proc. Przez ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się o 29,67 proc., a od początku roku akcjonariusze zyskali 48,19 proc.

Reklama

W czwartek Work Service zachowywał się lepiej niż rynek. Indeks WIG wzrósł o 2,12 proc. do poziomu 48 295 punktów, a wartość spółki wzrosła aż o 5,56 proc.

Work Service specjalizuje się w usługach z zakresu doradztwa personalnego, jak i restrukturyzacji w obszarze HR, rekrutacji i outsourcingu pracowniczym. Grupa działa w Polsce i 16 krajach Europy (Niemczech, Rosji, Czechach, Turcji, Rumunii, Węgrzech, Słowacji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Francji, Szwajcarii, Bułgarii, Serbii, Chorwacji, Słowenii, Ukrainy) poprzez sieć lokalnych biur oraz 300 mobilnych doradców personalnych. (na podst. GPW).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »