Spis treści:
- Polska w recyklingowym ogonie Europy
- System kaucyjny: Narzędzie, które ma zadziałać
- Wygoda ważniejsza niż złotówka
- Nawyki, które trzeba wypracować
- Czas na zmianę kursu?
Transformacja w stronę gospodarki obiegu zamkniętego to dziś już nie tylko regulacyjny obowiązek, lecz realny test odporności i nowoczesności gospodarek. Jak podkreśla Tygodnik Gospodarczy Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), statystyki za 2024 r. potwierdzają, że Polska ma do odrobienia lekcję zarówno po stronie przedsiębiorstw, jak i konsumentów. To właśnie na styku tych dwóch obszarów kształtować się będzie skuteczność systemu kaucyjnego, który w kolejnych latach zmieni krajobraz polskiego rynku opakowań.
Polska w recyklingowym ogonie Europy
Z danych przedstawionych przez PIE wynika, że w 2024 r. jedynie 7,7 proc. materiałów używanych w gospodarce pochodziło z recyklingu. Taki poziom plasuje nas zdecydowanie poniżej unijnej średniej wynoszącej 12,2 proc., a to jeszcze niepełny obraz. Polska znalazła się bowiem w gronie tylko sześciu państw UE, które w ciągu ostatniej dekady odnotowały spadek udziału surowców z recyklingu.
Tymczasem czołówka unijna działa jak zupełnie inna liga. Holandia, lider zestawienia, osiąga 32,7 proc. udziału materiałów z odzysku, niemal czterokrotnie więcej niż Polska. Różnica ta pokazuje, że problem nie tkwi w samych możliwościach technologicznych, lecz w konstrukcji systemów, bodźców i zachowań konsumentów. Właśnie tu, jak podkreśla analiza PIE, pojawia się przestrzeń do fundamentalnej zmiany.
System kaucyjny: Narzędzie, które ma zadziałać
Nowy mechanizm rozszerzonej odpowiedzialności producenta, w tym system kaucyjny, to jeden z filarów, na których ma się oprzeć odwrócenie tych niekorzystnych trendów. PIE przypomina, że pełna operacyjność systemu ma zostać osiągnięta dopiero w 2028 r. To długi proces, ale równie długiego czasu wymaga kształtowanie nowych norm konsumenckich.
System zapowiadany jest jako wyraźne ułatwienie. Opakowania będzie można oddawać w automatach bez konieczności okazywania paragonu, co usuwa jedną z barier znanych ze starszych rozwiązań. Z racji, iż kaucja, np. 1 zł za butelkę szklaną po piwie, jest częścią ceny produktu, jej zwrot działa jak mała finansowa nagroda. Nie tyle za zakup, co za podjęcie wysiłku odpowiedzialnego pozbycia się opakowania.
Wygoda ważniejsza niż złotówka
Analiza PIE zwraca uwagę na kluczowy aspekt. W ekologicznych wyborach konsumentów wygoda jest potężniejszym motywatorem niż pieniądze. Wysokość kaucji, siłą rzeczy niewielka, nie może być traktowana jako główna zachęta. To, co może "zrobić różnicę", to prostota całego procesu, czyli bliskość automatów, brak formalności, a także oszczędność czasu.
Ta zależność działa mocno w ramach norm społecznych. Ludzie bowiem chętniej respektują proekologiczne standardy wtedy, gdy ich przestrzeganie jest łatwe i intuicyjne. Z kolei łamanie normy - gdy jej realizacja wymaga minimalnego wysiłku - zaczyna być społecznie niezrozumiałe. W praktyce oznacza to, że średnia odległość do punktu zwrotu może wpływać na skuteczność systemu silniej niż nominalna wartość kaucji.
Nawyki, które trzeba wypracować
PIE podkreśla również znaczenie procesu internalizacji norm, czyli przekształcenia ich w indywidualne przekonania. Osoby bardziej wrażliwe ekologicznie już dziś wykazują wyższą skłonność do segregacji i recyklingu. Ale to nie oznacza, że reszta społeczeństwa jest skazana na bezczynność. Kluczem są regularne, powtarzalne nawyki.
Właśnie dlatego dostępność systemu kaucyjnego jest tak ważna. Im łatwiej jest za każdym razem zabrać ze sobą butelkę czy puszkę do sklepu, tym szybciej zachowanie to przestaje być wysiłkiem, a staje się rutyną. Nawyk wykształca się wtedy, gdy mamy co i gdzie oddać, a system nie wymaga zastanawiania się, analizowania ani planowania. Konsument działa automatycznie i to właśnie w takich warunkach transformacja zachowań ma największe szanse powodzenia.
Czas na zmianę kursu?
Dzisiejsze 7,7 proc. surowców z recyklingu w polskiej gospodarce to wynik, który trudno uznać za satysfakcjonujący. Zwłaszcza gdy porównamy go ze średnią europejską i ambicjami unijnej strategii GOZ. Niemniej dane z Tygodnika Gospodarczego PIE jasno pokazują, że potencjał do poprawy istnieje - i że system kaucyjny może być punktem zwrotnym.
Warunkiem koniecznym jest jednak jedno. Zmiana zachowań konsumentów oparta na wygodzie, dostępności i sile społecznych norm. Bez tego nawet najlepsze regulacje i technologie będą działały poniżej swoich możliwości. Jeśli zmiana nastąpi, statystyki mogą w kolejnych latach wyglądać zupełnie inaczej.












