Brawurowa akcja funkcjonariuszy na Mazowszu. Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała, że we współpracy z Centralny Biurem Śledczym Policji z Lublina doszło do zlikwidowania nielegalnej linii produkcji papierosów. Proceder miał miejsce na posesji na Mazowszu w powiecie nowodworskim.
KAS: Pakowali nielegalne papierosy, były gotowe do sprzedaży
Linia produkcji nielegalnych papierosów z Mazowsza przeszła już do historii. Było to możliwe między innymi dzięki działaniom funkcjonariuszy z Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białej Podlaskiej.
Zatrzymania złapanych na gorącym uczynku podejrzanych to nie wszystko. KAS ujawniła dane dotyczące tego, co ujawniono na terenie przeszukiwanego miejsca. Tylko w dwóch pomieszczeniach (garażu oraz pomieszczeniu gospodarczym) ujawniono m.in. owijarki, pakowarkę i maszyny do nabijania gilz papierosowych. Funkcjonariusze biorący udział w akcji znaleźli również ponad 86 tys. gilz papierosowych oraz ponad 28 tys. opakowań na papierosy gotowych do napełnienia suszem tytoniowym.
To jednak nie wszystko, gdyż na kontrolowanej posesji i w samochodzie dostawczym funkcjonariusze wykryli blisko 700 tys. sztuk nielegalnie wyprodukowanych papierosów. W tym aż 450 tys. z nich to były papierosy luzem. 240 tys. sztuk było już spakowanych i gotowych do dystrybucji.
Zatrzymano 8 osób, nie ma wśród nich Polaków
"Szacunkowa wartość rynkowa zabezpieczonych wyrobów tytoniowych to ponad 600 tys. zł" - przekazała KAS w specjalnym komunikacie. Niemniej straty dla Skarbu Państwa były zdecydowanie wyższe. Nielegalna linia produkcji papierosów bez akcyzy mogła kosztować budżet około 1 mln zł, jednak dane te mogą nie być ostateczne, z racji, iż “sprawa ma charakter rozwojowy".
Funkcjonariusze zatrzymali 8 osób. 3 z nich to obywatele Ukrainy, a pozostała 5 to osoby posiadające obywatelstwo armeńskie. Sąd wobec czterech podejrzanych zastosował tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy, a reszta nie może opuścić kraju i objęta jest ścisłym dozorem policyjnym.
W sprawie padły już pierwsze zarzuty. Zatrzymani przewiezieni zostali do Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckimi, a tam dowiedzieli się, iż odpowiedzą nie tylko za podrabianie znaków towarowych i przestępstwa karno-skarbowe, ale również za udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Agata Jaroszewska














