W programie "Gość Radia Zet" prezydent Karol Nawrocki potwierdził wpłynięcie do Pałacu Prezydenckiego petycji w sprawie wycofania z obiegu monet jedno- i dwugroszowych.
"Groszówki" sprawiają kłopot handlowcom
Co oczywiste, produkcja takich nominałów jest kosztowniejsza niż ich wartość, ale to nie jest jedyny i najważniejszy argument za ich wycofaniem. Jedno- i dwugroszówki - jak się okazuje - sprawiają kłopot handlowcom, którzy nie zawsze są w stanie wydać resztę w takich nominałach.
Pojawiła się nawet propozycja, aby w transakcjach gotówkowych ceny zaokrąglać do 5 groszy. Oczywiście żadne decyzje nie zapadły, więc jedno- i dwugroszówki nadal pozostają pełnoprawnym środkiem płatniczym.
Wycofanie "groszówek" z obiegu - powstanie specjalny fundusz socjalny?
Warto przytoczyć część pomysłów ze wspomnianej petycji. Przede wszystkim, przy zaokrąglaniu w górę ("zysk sprzedawcy") kwota zaokrąglenia miałaby trafiać na specjalny fundusz socjalny.
Monety mogłyby być wymieniane w bankach, jednak w praktyce wymiana byłaby ograniczona do pełnych 5 groszy i jej wielokrotności.
Wycofanie jedno- i dwugroszówek to poważne zadanie z prawnego punktu widzenia
Pomysłodawcy i eksperci zwracają uwagę, że odebranie statusu prawnego środka płatniczego wiązałoby się z koniecznością zmian w wielu aktach prawnych. Co więcej, zaburzyłoby proporcje "stożka monetarnego" - optymalnej liczby nominałów w obiegu - co należałoby skompensować zwiększoną emisją monet 5-groszowych.
W wielu krajach wycofanie monet o niskim nominale polegało na zaprzestaniu ich produkcji i stopniowym wycofywaniu z obiegu, przy jednoczesnym zachowaniu statusu prawnego środka płatniczego. Polski projekt jest bardziej radykalny - przewiduje szybkie odebranie statusu środka płatniczego monetom jedno- i dwugroszowym.
Eksperci sugerują, że dobrym rozwiązaniem byłoby pozostawienie statusu prawnego środka płatniczego, zaprzestanie produkcji i wprowadzania do obiegu, wycofywanie monet na bieżąco oraz bezterminowa możliwość płatności monetami 1 i 2 groszy.












