Sieć piekarni z Trójmiasta ogłosiła upadłość. "Po 17 latach nieprzerwanej pracy"

W ostatnich tygodniach na łamach naszego portalu wielokrotnie informowaliśmy o trudnej sytuacji finansowej wielu przedsiębiorstw zlokalizowanych na terenie Polski, w których zwalniano część załogi lub ogłaszano ich upadłość. Tym razem to nie duży zakład, a mała sieć piekarni z Trójmiasta niespodziewanie zniknęła z tamtejszego rynku po 17 latach działalności. Właściciele Piekarni Paryskiej, w której - zgodnie z medialnymi doniesieniami - zatrudnionych było około 30 osób, podjęli taką decyzję z uwagi m.in. na drastyczne podwyżki cen gazu ziemnego i energii elektrycznej oraz rosnące koszty utrzymania.

Niedawno na łamach Interii Biznes informowaliśmy o tym, że po niemal ośmiu dekadach działalności na krakowskim rynku, działalność zakończyła rodzinna Piekarnia Pochopień. Właściciele firmy wskazywali, że podjęli taką decyzję z uwagi na trudności ze znalezieniem pracowników czy coraz wyższe ceny energii cieplnej, gazu oraz prądu.  

Posiadająca kilka sklepów na terenie Gdyni i Gdańska Piekarnia Paryska obecna była na rynku od 17 lat. Jak się okazuje, podobne czynniki miały wpływ na jej koniec.

Reklama

Znikają z rynku po 17 latach. Trójmiasto żegna się z siecią piekarni

Klienci dowiedzieli się o zamknięciu Piekarni Paryskiej z informacji wywieszonej na drzwiach zakładu w centrum Gdyni. "Z przykrością informujemy, że 10.06.2024 r., po 17 latach nieprzerwanej pracy, jesteśmy zmuszeni zakończyć działalność i ogłosić upadłość" - czytamy na zdjęciu, które w mediach społecznościowych udostępnił Marcin Strzelczyk, przewodniczący Nowej Lewicy w Gdyni. Ze strony internetowej piekarni dowiadujemy się, że w Gdańsku znajdowało się siedem sklepów firmowych, a w Gdyni pięć. 

Dlaczego właściciele sieci piekarni zdecydowali się na podjęcie takiej decyzji? "Powodem tak dramatycznej decyzji są drastyczne podwyżki cen gazu ziemnego i energii elektrycznej, ponadto rosnące z miesiąca na miesiąc koszty utrzymania firmy, a także spadek sprzedaży oraz wiele innych" - dodano w informacji wywieszonej na drzwiach sklepu. 

Zakończenie działalności i ogłoszenie upadłości po 17 latach. Głównym powodem wysokie opłaty za gaz?

Portalowi wbijamszpile.pl udało się ustalić, że właściciele piekarni podpisali umowę na dostawy gazu, która okazała się dla nich wysoce niekorzystna. Zdaniem pracowników zakładu, umowa na dostawy gazu została skonstruowana w taki sposób, że dostawca z czasem kilkukrotnie podniósł stawkę, przez co rachunki były coraz wyższe. Portal informuje, że ogłoszenie upadłości oznacza utratę pracy dla 30-osobowej załogi

Na drzwiach wejściowych do - zamkniętego już - lokalu zamieszczono również drugą kartkę. Dowiadujemy się z niej, że rzeczywiście to opłaty za gaz były gwoździem do trumny sieci piekarni. Z przedstawionych tam informacji wynika, że w 2023 r. piekarnia zapłaciła za gaz ponad 38 tys. zł. W tym roku było to już ponad 237 tys. zł

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: piekarnia | upadłość | ceny gazu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »