Szymon Hołownia chce, żeby to Władimir Putin płacił za wojnę. "Bandyta powinien być obciążony"
Polska i Europa sięgnie po pieniądze Rosjan, zamiast tylko wydawać odsetki z zamrożonych aktywów? Zdaniem Szymona Hołowni jest to właściwa droga. - Bandyta powinien być obciążony ze swojego majątku, a nie z odsetek od swojego majątku - powiedział marszałek Sejmu. Dodał, że o pieniądzach wydawanych na obronność nie należy myśleć, jak o stratach.
Szymon Hołownia podczas Konferencji Międzyparlamentarnej ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa oraz Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony wygłosił specjalne przemówienie. Marszałek Sejmu poruszył w nim kluczowe dla Europy sprawy.
Konferencja, gdzie wystąpił Szymon Hołownia, odbywa się w Warszawie z racji trwającej obecnie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Marszałek Sejmu podczas przemowy zwrócił uwagę na trudny w kontekście prawnym temat dotyczący zamrożonych aktywów rosyjskich. Polityk mówił do zgromadzonych, iż w kontekście wojny w Ukrainie i potrzeby finansowania wsparcia dla Kijowa należy przeprowadzić poważną rozmowę o konfiskacje rosyjskich aktywów.
- Bandyta powinien być obciążony ze swojego majątku, a nie z odsetek od swojego majątku - mówił Szymon Hołownia. - A Europa powinna dzisiaj skupić się na tym, jak wspomóc Ukrainę w tym, żeby te pieniądze mądrze i dobrze wykorzystała. I tu, moi drodzy, potrzebna jest odwaga, odwaga przywództwa w Europie, która dzisiaj, trzeba sobie uczciwie powiedzieć, jest towarem deficytowym - dodawał marszałek Sejmu.
Kwestia rosyjskich aktywów zamrożonych w poszczególnych krajach po zaatakowaniu przez Władimira Putina Ukrainy nieustannie wraca. Państwa Unii Europejskiej nie zdecydowały się na to, aby sięgnąć po zawieszone pieniądze Rosjan. Rozwiązaniem, jakie się przyjęło, jest wykorzystywanie na pomoc Ukrainie dochodów pochodzących tylko z odsetek rosyjskich środków pozostających w europejskich bankach.
Powodem takiego stanu rzeczy jest wskazywanie przez komentatorów tego, iż zdecydowanie się na wydanie zamrożonych rosyjskich aktywów będzie stanowiło naruszenie zasady nietykalności aktywów państwowych. Jak wyjaśnia Polska Agencja Prasowa, konfiskata taka mogłaby zatem zniechęcić inwestorów z innych krajów, na przykład Arabii Saudyjskiej, czy Chin.
Przypomnijmy, że niedawno Francja ogłosiła, że sięgnie po 195 mln euro odsetek z rosyjskich aktywów, aby sfinansować pomoc dla Ukrainy. Potwierdził to francuski minister obrony w czasie wywiadu dla "La Tribune Dimanche". Pieniądze te mają pozwolić na to, aby Paryż dostarczył do Kijowa "pociski kalibru 155 mm, jak również bomby AASM, w które wyposażone są ukraińskie Mirage 2000".
Szymon Hołownia podczas swojego przemówienia odniósł się nie tylko do potrzeby rozmowy o możliwości sięgnięcia do pieniędzy Rosjan zamrożonych z racji trwającej wojny. Zagrożenia i zawirowania geopolityczne sprawiają, że Europa zdecydowała się zbroić i wydawać na to spore pieniądze. Zdaniem marszałka Sejmu niektóre kraje wspólnoty muszą zacząć inaczej patrzeć na ten rodzaj inwestycji.
Podczas przemówienia padło stwierdzenie, że jeśli Europa nie przestanie myśleć o wydatkach na obronność w kategoriach "pewnej straty", to UE nigdy nie osiągnie założonego celu. - Dzisiaj musimy myśleć o tym jako o inwestycji, jako o pieniądzach, które zbudują naszą konkurencyjność - mówił Szymon Hołownia. Dodawał, że kluczem jest przemodelowanie obecnego systemu związanego z tym sektorem.
- Jest co robić, bo 78 proc. pieniędzy, które Europa wydaje na obronność, wydawane jest poza budżetami naszych krajów, z czego 60 proc. jest wydawanych w USA. To jest naprawdę najwyższy czas, żeby Europa przestała pielęgnować w sobie tę mentalność wiecznego klienta, zapatrzonego w inne światy. (...) To my mamy być tym sklepem, do którego inni przychodzą, żeby wydawać swoje budżety narodowe - stwierdził marszałek.
Szymon Hołownia wskazał, że UE musi obecnie zwrócić się w stronę Paryża, Berlina, Brukseli, a nie w kierunku Waszyngtonu. Polityk podkreślał, że obecnie nastał czas popełniania "podstawowego grzechu" z racji obawy o stabilność europejskiej waluty. - My płacimy dzisiaj, wspierając Ukrainę, za wojnę, którą wywołał Putin, zamiast sprawić, że to Putin będzie za to płacił - dodawał.
Agata Jaroszewska