Władysław Kosiniak-Kamysz: Powrót do Nord Stream 2 jest niebezpieczny
Donald Trump ma prowadzić "tajne rozmowy" z Rosją dotyczące potencjalnego uruchomienia Nord Stream 2. Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował doniesienia niemieckiego "Bild" podczas kongresu samorządowego w Mikołajkach. "Moim zdaniem powrót do Nord Stream 2 jest niebezpieczny" - oświadczył minister obrony narodowej. Dodał, że "kiedyś administracja prezydenta Trumpa jasno opowiedziała się przeciwko firmom, które inwestują w Nord Stream 2".
Nord Stream 2 jest puste, a część rur jest uszkodzona, jednak już niedługo może się to zmienić. Jak przekazał w poniedziałek (03.03) "Bild" przedstawiciel Donalda Trumpa bierze w Szwajcarii udział w "tajnych rozmowach" ze stroną rosyjską. Tematem ma być wypełnienie gazociągu. Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował doniesienia niemieckiego dziennika.
Dziennikarze "Bild" ujawnili w poniedziałek, iż USA i Rosja dyskutują na temat uruchomienia Nord Stream 2 i przesłania rurami rosyjskiego gazu. Niemiecki dziennik wskazał, że dyskusja i ustalanie, jak wyglądać miałaby potencjalna umowa między potęgami toczą się w Szwajcarii od kilku tygodni. Co więcej, ma o nich nie wiedzieć sam niemiecki rząd.
"Wysłannik (Donalda Trumpa - przyp. red.) do zadań specjalnych kilkakrotnie nieoficjalnie podróżował do Szwajcarii w celu omówienia umowy. Steinhausen w kantonie Zug jest siedzibą firmy obsługującej gazociąg bałtycki Nord Stream 2. A za nią stoi gigant gazowy Putina, Gazprom" - podał "Bild", dodając, że niemiecko-rosyjski projekt wart miliardy euro miałby stać się dla Amerykanów szansą na regulacje "niemieckiego kurka gazowego" i dodatkowo pozwolić im zarabiać.
Minister obrony narodowej obecny jest w poniedziałek (03.03) w Mikołajkach. Odbywa się tam kongres samorządowy. Podczas dyskusji pojawił się temat Nord Stream 2 i ustaleń niemieckiego dziennika. Władysław Kosiniak-Kamysz nie pozostawił złudzeń co do swojego stanowiska w tej kwestii.
"Moim zdaniem powrót do Nord Stream 2 jest niebezpieczny" - oświadczył Władysław Kosiniak-Kamysz po otrzymaniu pytania dotyczącego ustaleń niemieckiego dziennika. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, wicepremier dodał, że zapewne Rosjanie będą uważali, że mogą wrócić do normalnych relacji z innymi krajami, że "nic się nie wydarzyło".
Władysław Kosiniak-Kamysz przypomniał, że "kiedyś administracja prezydenta Trumpa jasno opowiedziała się przeciwko firmom, które inwestują w Nord Stream 2" i jego zdaniem była to wówczas słuszna decyzja. "Warto trzymać się tego kierunku, który wtedy został wyznaczony" - podkreślił szef MON obecny w Mikołajkach.
"Bild" publikując informacje dotyczące ustaleń o rozmowach na linii Waszyngton-Moskwa, przypomniał, że w przeszłości Stany Zjednoczone podchodziły do kwestii Nord Stream 2 zupełnie inaczej. Znaczenie gospodarcze rurociągu z rosyjskim gazem "było tak duże, że Berlin znosił nawet gniew ze strony USA". Dziennik dodawał, że "ówczesny ambasador USA w Niemczech Richard Grenell był wściekły i zagroził Niemcom i zaangażowanym firmom surowymi sankcjami". Nord Stream 2 miał być gwarancją taniej energii, jednak zmieniło się to po zaatakowaniu Ukrainy.
To właśnie Richard Grenell ma w imieniu Donalda Trumpa i strony amerykańskiej prowadzić rozmowy z Rosjanami. Doniesienia "Bild" rzucają nowe światło na znaczenie słów prezydenta USA, który po wygraniu wyborów publicznie deklarował, że "Ric będzie pracował nad jednymi z najgorętszych punktów na świecie". Niemiecki dziennik dodaje jednak, że sam Richard Grenell zaprzecza, że bierze udział w rozmowach na temat Nord Stream 2.