Złożenie PIT po terminie jest możliwe. Istnieje sposób, by uniknąć kary ze skarbówki

Większość Polaków nie zapomni o rozliczeniu podatku, bo system Twój e-PIT zrobi to za nas, jednak o przelewie ewentualnej niedopłaty na konto urzędu skarbowego musimy pamiętać już sami. Istnieje furtka, która umożliwia rozliczenie się ze skarbówką bez dotrzymania terminu, który w tym roku upływa 2 maja. To instytucja czynnego żalu. Jeżeli chcemy skorzystać z tego rozwiązania, najważniejszym jest, aby zgłosić się do urzędu, zanim on zgłosi się do nas.

  • Podatki większości Polaków rozliczy system Twój e-PIT
  • Osoby prowadzące działalność gospodarczą same muszą złożyć PIT
  • Data złożenia PIT to także data ewentualnego uregulowania niedopłaty
  • Możemy sami zgłosić brak zeznania lub błąd. Służy do tego instytucja czynnego żalu
  • Na zwrot nadpłaty poczekamy 45-90 dni

Co się stanie jeśli nie złożymy PIT w terminie?

Co grozi za niezłożenie PIT lub złożenie go po terminie? To zależy, czy urząd skarbowy uzna to za wykroczenie, czy za przestępstwo skarbowe, a każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie. Istotna jest wysokość podatku do zapłaty - jeśli nie przekroczy 5-krotności minimalnego wynagrodzenia, to czyn co do zasady powinien zostać zakwalifikowany jako wykroczenie skarbowe.

Reklama

Dodajmy jednak, że większość Polaków nie może go popełnić. Jeśli jesteśmy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę czy umowę zlecenie, nasze deklaracje istnieją w systemie Twój e-PIT i zostaną automatycznie przyjęte w dniu upływu terminu na składanie zeznania. W gorszej sytuacji są tylko przedsiębiorcy - oni swój PIT muszą złożyć samodzielnie.

- Trwają prace, żeby również przedsiębiorcy mogli rozliczać swój PIT w usłudze Twój e-PIT. W mojej ocenie jednak automatyczne rozliczenie może się pojawić dopiero po wprowadzeniu JPK_PIT. Po wprowadzeniu tego obowiązku fiskus będzie miał pełne dane do wyliczenia zeznania. Tak się stanie najprawdopodobniej dopiero w 2027 r. - ocenił w rozmowie z Interią Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy firmy inFakt.

Co jeśli nie rozliczymy się PIT w terminie?

2 maja 2023 r. niezapłacony podatek, który wynika z naszego zeznania za 2022 r., przekształci się w zaległość podatkową, a to oznacza przykre konsekwencje. Oprócz zapłaty należności głównej podatnik będzie musiał zapłacić również odsetki, które obecnie wynoszą 16,5 proc. rocznie. 

W przypadku uporczywego uchylania się od zapłaty należności podatkowej podatnikowi grozi też kara grzywny, a nawet pozbawienia wolności, ale to sytuacje zupełnie wyjątkowe, zależne także od wysokości niezapłaconego podatku.

Czynny żal może nas uratować przed karą ze skarbówki

Zawsze możemy skorzystać z instytucji czynnego żalu. Jeśli sami zgłosimy urzędowi skarbowemu brak rozliczenia podatku, brak przelewu regulującego zobowiązanie podatkowe lub błąd w tym przelewie, unikniemy dodatkowych kłopotów. Warunkiem jest zgłoszenie się w tej sprawie do urzędu zanim to on zgłosi się do nas oraz uregulowanie zobowiązań. Jeśli urząd rozpoczął kontrolę lub wezwał nas do złożenia wyjaśnień w tej sprawie, na czynny żal jest już za późno.

Ile poczekamy na zwrot podatku?

Jeśli nie mamy zaległości podatkowych, niezapłaconych mandatów i nie jesteśmy dłużnikiem, wobec którego toczy się egzekucja komornicza, a nasza deklaracja PIT wskazuje na nadpłatę w zaliczkach na podatek, możemy oczekiwać jej zwrotu. Stanie się to w ciągu 45 dni, jeśli rozliczyliśmy PIT elektronicznie, ale może potrwać nawet 3 miesiące, jeśli zrobiliśmy to w formie papierowej.

Terminy mogą się wydłużyć w przypadku potrzeby złożenia korekty. Zwrot otrzymujemy zgodnie z tym, co zadeklarujemy w rozliczeniu: przelewem pocztowym lub na wskazane konto bankowe. Podatnicy, którzy prowadzą działalność gospodarczą, nadpłatę mogę zaliczyć na poczet przyszłych zobowiązań.

- Jeśli po 2 maja 2023 r. stwierdzimy, że w naszym zeznaniu jest błąd lub jakiejś informacji brakuje i chcemy ją dopisać - możemy złożyć korektę PIT. Mamy na to nawet 5 lat, nie ma też limitu liczby składanych korekt. Warto jednak pamiętać, że korekta wydłuży czas możliwej kontroli zeznania przez urząd skarbowy - będzie mieć on na to 5 lat już nie od czasu złożenia samego zeznania, ale od daty jego ostatniego korekty - przypomina Piotr Juszczyk.

Wojciech Szeląg

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »