Rzeczniczka rządu Francji Sophie Primas powiedziała w środę, że Unia Europejska przyjęła pewne klauzule zabezpieczające dotyczące umowy z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur. Zauważyła, że Komisja Europejska "usłyszała zastrzeżenia wyrażane przez pewne kraje i zgodziła się na uruchomienie" mechanizmów obronnych.
- Musimy przeanalizować te klauzule - podkreśliła. Zapowiedziała, że po południu w środę minister rolnictwa Francji Annie Genevard spotka się z organizacjami rolniczymi, również po to, by przeanalizować klauzule i ich funkcjonowanie.
- Jesteśmy bardzo przywiązani do dwóch punktów, które, jak się wydaje, zostały osiągnięte, ale trzeba będzie sprawdzić, czy rzeczywiście są w porozumieniu - stwierdziła Primas. Wyjaśniła, że chodzi o to, by mechanizm obronny mógł być uruchomiony przez jeden kraj, a nie przez kilka, i aby mógł być stosowany "w sposób tymczasowy, przed podjęciem ostatecznej decyzji".
Umowa z Mercosur przejdzie? Tusk: Polska nie ma partnerów do blokowania
Premier Polski Donald Tusk powiedział w środę, że umowa z Mercosur prawdopodobnie zostanie przyjęta większością głosów. Przekazał jednocześnie, że Polska będzie przeciwna, "bo chcemy naprawdę zadbać, a przynajmniej zademonstrować, że nie odpuścimy, jeśli chodzi o interesy polskich producentów rolnych".
Tusk przyznał, że Polska nie ma w tej chwili partnerów do blokowania. - Nie ma w tej chwili poza Polską nikogo, kto chciałby zablokować Mercosur - stwierdził.
Zapewnił, że jeśli Mercosur wejdzie w życie i pojawią się jakieś negatywne sygnały dotyczące np. rynku wołowiny, to Polska będzie się starała, "żeby Komisja Europejska natychmiast wprowadzała mechanizm obronny, czyli z powrotem nakładała cła".
- Umówiliśmy się z Francuzami, że skoro nie chcą z nami budować mniejszości blokującej, to żeby przynajmniej wspólnie z nami przygotowali mechanizm obronny - wyjaśnił szef polskiego rządu. Zapowiedział, że w tej sprawie będzie rozmawiał w Paryżu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
Porozumienie z Mercosur (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem) ma znieść bariery handlowe dla europejskich firm takie jak wysokie cła; przewiduje też uproszczenie procedur dla biznesu z UE oraz zniesienie przepisów i norm technicznych różniących się od norm międzynarodowych.
Najbardziej kontrowersyjną częścią umowy pozostaje jednak to, że otwiera ona rynek unijny na produkty rolne z Mercosuru. Przy tym import niektórych wrażliwych produktów rolnych, takich jak wołowina, etanol, wieprzowina, miód, cukier i drób, ma być ograniczony.










