Wicepremier krytykuje sprzedaż PKL sprzed 12 lat
Podczas spotkania w Sejmie z burmistrzem Zakopanego Łukaszem Filipowiczem i delegacją samorządowców z Podhala, Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował kontrowersyjną sprzedaż PKL w 2013 r. w czasie rządów PO-PSL. W skład spółki wchodzą m.in. kolejki linowe na Kasprowy Wierch, Gubałówkę i Butorowy Wierch.
"Mieliśmy 2013 r., kiedy PKL zostały sprzedane, to był błąd, to były też konsekwencje polityczne. Nie wolno takich błędów nigdy więcej powtarzać. Dzisiaj spółka jest w bardzo dobrej kondycji (…), nie ma potrzeb związanych z ratowaniem sytuacji. To jest spółka dobrze zarządzana" - mówił wicepremier.
Jak relacjonuje Polska Agencja Prasowa, Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że samorządy Podhala są zainteresowane rozwojem kolejek linowych i dokapitalizowaniem PKL.
"Uważam, że PFR powinien wyrazić jak największą otwartość. Nie dopuścimy do tego, żeby spółka ta wpadła w niepowołane ręce - to już przerabialiśmy i źle się skończyło. Samorządy powinny być partnerem numer jeden dla PFR w rozwoju i inwestycjach PKL" - podkreślił wicepremier i szef MON.
Obawy samorządów o debiut giełdowy
Burmistrz Zakopanego przypomniał, że planowany debiut giełdowy PKL budzi w regionie niepokój. "Chcemy, aby rząd zastanowił się, czy taki debiut będzie dobrze odbierany. PKL to spółka wyjątkowa, powstała m.in. na ziemiach wywłaszczonych w Tatrach. To spółka o znaczeniu strategicznym, posiadająca nieruchomości w miejscach przygranicznych. Chcemy, aby pozostała pod kontrolą publiczną" - powiedział Filipowicz.
Samorządowiec wskazał też, że spółka prosperuje bardzo dobrze i nie ma realnej potrzeby debiutu giełdowego. "Jeżeli istnieje potrzeba dokapitalizowania PKL, są alternatywne możliwości, np. akcjonariat obywatelski" - dodał burmistrz.
PFR rozważa różne scenariusze, zachowując kontrolę
W przesłanym PAP oświadczeniu Polski Fundusz Rozwoju podkreślił, że pozostaje w stałym dialogu z gminami i analizuje różne opcje rozwoju PKL, w tym możliwość wprowadzenia spółki na Giełdę Papierów Wartościowych w celu pozyskania kapitału. PFR zapewnia jednak, że w każdym scenariuszu zachowa pakiet kontrolny, co ma gwarantować stabilność właścicielską i wykluczać pełną prywatyzację spółki.
Fundusz wskazał również potencjalne korzyści upublicznienia PKL, takie jak zwiększenie inwestycji, powstanie nowych miejsc pracy oraz wzrost rozpoznawalności regionu.
Historia sprzedaży i obecny status PKL
PKL w 2013 r. (wówczas należące do Grupy PKP SA) zostały sprzedane spółce Polskie Koleje Górskie, utworzonej przez cztery samorządy Podhala. Finansowanie w wysokości 215 mln zł zapewnił fundusz Mid Europa Partners, który przejął 99,77 proc. akcji spółki. Transakcja wywołała szerokie kontrowersje polityczne i społeczne.
W 2018 r., już za rządów PiS, Polski Fundusz Rozwoju odkupił akcje PKL. Obecnie spółka posiada kolejki linowe w Zakopanem, a także ośrodki narciarskie w Krynicy-Zdroju, Szczawnicy, Zawoi i Międzybrodziu Żywieckim.











