Podczas konferencji prasowej w Olsztynie minister Nowacka mówiła m.in. o toczących się w MEN pracach nad Krajową Strategią Młodzieżową, w której zostaną wykorzystane wnioski i rekomendacje zawarte w "Diagnozie Młodzieży 2026". Wskazała, że strategia ma powstać do końca jesieni, ale - jak podkreśliła - niektóre działania muszą być podjęte pilnie.
Zakaz telefonów w szkołach. Nie tylko na lekcjach
- W ministerstwie właśnie kończymy prace nad dużą zmianą legislacyjną, bardzo istotną dla szkół, która spowoduje, że od 1 września 2026 r. w szkołach podstawowych wprowadzimy zakaz używania telefonów komórkowych. Jest to decyzja przyspieszona w tej chwili, decyzja przyspieszona też po mojej rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem - powiedziała minister.
Dodała, że takie przepisy spowodują, iż dzieci nie będą mogły korzystać z telefonów na lekcjach i w czasie przerw.
- Wyjątkiem może być proces dydaktyczny i decyzja nauczyciela, ale nie może być to norma, bo widzimy jak bardzo uzależnione są dzieci od internetu - zaznaczyła.
Jak przypomniała Barbara Nowacka, z opracowanej na zlecenie MEN diagnozy wynika, że 71 proc. nastolatek i nastolatków uważa, iż są uzależnieni od telefonów, a 60 proc. odczuwa chroniczne zmęczenie.
Wskazała też, że 73 proc. dzieci w wieku 12-14 lat wie, gdzie znaleźć pornografię w internecie, a 26 proc. dzieci pomiędzy 7 a 12 rokiem życia miała kontakt z pornografią.
Minister mówiła również, że 44 proc. osób w wieku 13-16 lat nie wie jak rozróżnić prawdę od fałszu w internecie, a 47 proc. osób w wieku 13-16 lat natknęło się na szkodliwe treści w mediach społecznościowych.
Barbara Nowacka wskazała, że higiena cyfrowa wchodzi do szkół razem ze zmianami w podstawach programowych, ale - jak powtórzyła - pewne działania trzeba podjąć już. - I tym działaniem jest zakaz telefonów komórkowych w szkołach podstawowych od 1 września 2026 r. - powiedziała szefowa MEN.
Realne narzędzie dla nauczycieli
Nowacka przypomniała, że w tej chwili szkoły mają możliwość ograniczenia użytkowania przez swoich uczniów telefonów komórkowych i ponad 50 proc. szkół takie ograniczenia w ostatnich latach wprowadziło.
Minister była pytana przez dziennikarzy o to, jak szkoły miałyby egzekwować zakaz używania komórek. Odpowiedziała, że ministerstwo nie będzie narzucało, co mają szkoły robić z telefonami, bo to jest ich autonomiczna decyzja.
- Natomiast telefony nie mogą być używane na lekcjach i również w czasie przerw. Tak, mogą być wnoszone. Mogą być też wyjątki, np. przyczyny zdrowotne; rodzice chcą być w kontakcie z dziećmi, ale czy to będzie szafka przed każdą salą lekcyjną, czy to będą "bezpieczne woreczki", które też wprowadzają szkoły, czy to będzie jeden koszyk u nauczyciela wystawiony na stole, to są decyzje szkoły - wyjaśniła.
Oceniła, że zakaz, który ma zamiar wprowadzić ministerstwo, będzie realnym narzędziem dla nauczycieli.
- Dzisiaj nauczyciele borykają się z tym i bardzo często o tym mówią (…), że jeżeli zabraniają, to młodzież mówi: "nie ma żadnego zakazu". A tak będą mogli spokojnie powiedzieć: jest zakaz, jest prawo, są to przepisy wprowadzone odgórnie przez ministerstwo i macie obowiązek ich przestrzegać - stwierdziła.
Reforma edukacji wchodzi etapami od 2026 roku
Szefowa MEN spotkała się w Olsztynie z nauczycielami z woj. warmińsko-mazurskiego w ramach akcji informacyjnej promującej reformę "Kompas Jutra".
Zmiana podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego jest planowana do wdrożenia od roku szkolnego 2026/2027 w przedszkolach i w klasach I oraz IV szkoły podstawowej, a od roku szkolnego 2027/2028 - w klasach I szkół ponadpodstawowych.
Podczas wizyty w regionie Nowacka będzie też w Olsztynku, gdzie weźmie udział w debacie inaugurującej dialog z młodymi ludźmi o Krajowej Strategii Młodzieżowej.
W pracach nad tym dokumentem zostaną wykorzystane wnioski i rekomendacje zawarte w "Diagnozie Młodzieży 2026". Działania mają być konsultowane z młodym pokoleniem.


















