W skrócie
- Włochy oraz trzy inne kraje UE sprzeciwiają się planowi Komisji Europejskiej dotyczącemu wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów na pożyczkę dla Ukrainy.
- Grupa tych państw domaga się alternatywnego "planu B", zwracając uwagę na ryzyka prawne i ekonomiczne.
- Podziały polityczne w Unii Europejskiej narastają tuż przed szczytem KE, a spór może utrudnić szybkie porozumienie ws. pomocy dla Ukrainy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wydawało się, że kraje Unii Europejskiej są już blisko osiągnięcia porozumienia w sprawie wykorzystania rosyjskich aktywów przechowywanych w europejskich instytucjach finansowych na udzielenie Ukrainie pożyczki. W piątek 12 grudnia wieczorem zgodzono się na bezterminowe zamrożenie aktywów Banku Rosji o wartości 210 mld euro. Ruch ten miał pomóc rozwiać obawy Belgii, gdzie znajduje się siedziba izby rozliczeniowej Euroclear (również będącej depozytariuszem rosyjskich środków). Jak pisze serwis "Politico", okazuje się jednak, że prócz Belgii jeszcze kilka innych krajów ma obiekcje co do wykorzystania aktywów Banku Rosji.
Pożyczka dla Ukrainy z rosyjskich aktywów. Włochy są sceptyczne
W tej grupie są Włochy, a to kraj, który trudno będzie Komisji Europejskiej zlekceważyć. Wystosowały one do KE pismo w sprawie rozważenia "planu B" - czyli alternatywnych opcji - w zakresie wsparcia finansowego dla Ukrainy. Włochy nie są same - pod dokumentem podpisała się też Belgia, co akurat nie powinno dziwić, a także Bułgaria i Malta.
"Politico" przypomina, że włoska premier Giorgia Meloni zawsze zdecydowanie popierała sankcje przeciwko Rosji, ale już wicepremier Matteo Salvini jest prorosyjski w swoich działaniach i popiera plan prezydenta USA Donalda Trumpa ws. zakończenia wojny w Ukrainie.
Podział polityczny w UE w sprawie rosyjskich aktywów się pogłębia, a tymczasem zbliża się szczyt Komisji Europejskiej zaplanowany na 18-19 grudnia. Unijni decydenci mieli nadzieję, że przełamią na nim opór Belgii. Okazuje się jednak, że nieprzekonanych jest więcej.
Plan KE jest taki, by wykorzystać rosyjskie fundusze na udzielenie pożyczki Ukrainie w wysokości do 165 mld euro. Kijów ma spłacić pożyczkę wtedy, gdy otrzyma pełne reparacje wojenne od Rosji. Ta ostatnia przeszła w tej sprawie do prawnego kontrataku - bank centralny Federacji Rosyjskiej złożył w piątek 12 grudnia pozew przeciwko Euroclear, podnosząc, że izba bezprawnie utrudnia mu gospodarowanie jego aktywami. Takiego właśnie scenariusza obawiał się premier Belgii Baart de Wever. Od dłuższego czasu głośno wyraża on swoje obawy, że Belgia może przegrać w sądach z Rosją i być zmuszoną do pokrycia jej roszczeń, jeśli faktycznie rosyjskie środki zostaną przekazane Ukrainie.
Włochy i trzy inne kraje UE chcą "planu B" ws. Ukrainy
Włochy, Belgia, Malta i Bułgaria w swoim piśmie oświadczyły, że zwracają się do Komisji Europejskiej i Rady UE o "dalsze badanie i przedstawianie alternatywnych opcji, zgodnych z prawem UE i prawem międzynarodowym, o przewidywalnych parametrach, wiążących się ze znacznie mniejszym ryzykiem, w celu zaspokojenia potrzeb finansowych Ukrainy, w oparciu o unijny instrument pożyczkowy lub rozwiązania pomostowe".
Wspominają przy tym o tzw. "planie B", zakładającym emisję wspólnego długu UE w celu finansowania Ukrainy w nadchodzących latach.
Sygnatariusze pisma odnoszą się też do podjętej na forum UE decyzji o bezterminowym zamrożeniu rosyjskich aktywów. "To głosowanie w żadnym wypadku nie przesądza o decyzji w sprawie ewentualnego wykorzystania rosyjskich unieruchomionych aktywów, która musi zostać podjęta na szczeblu przywódców" - napisali.
Krytycy tego pomysłu zauważają, że jego realizacja zwiększyłaby i tak już duże obciążenie długiem niektórych unijnych gospodarek (w tym Francji, ale też i Włoch). Podkreślają też, że wymaga jednomyślności - co oznacza, że może zostać zawetowany przez premiera Węgier Viktora Orbána, sprzyjającego Kremlowi.
"Politico" zauważa, że Włochy, Belgia, Bułgaria i Malta - nawet jeśli dołączą do nich prokremlowskie Węgry i Słowacja - nie będą w stanie zbudować blokującej mniejszości dla planu udzielenia Ukrainie pożyczki z rosyjskich aktywów, ale ich publiczna krytyka tego pomysłu podważa nadzieje KE na zawarcie porozumienia politycznego w przyszłym tygodniu.











