Lekarz może wystawić L4 maksymalnie do 3 dni wstecz od momentu wizyty lekarskiej. Ten limit nie obowiązuje lekarzy psychiatrów, którzy mogą stwierdzić lub podejrzewać zaburzenia psychiczne wpływające na zdolność pracownika do oceny własnego postępowania.
Wsteczne L4 w internecie kosztuje niecałe 90 zł
Wsteczne L4 powoduje, że pracodawca musi uznać nieobecność za usprawiedliwioną, nawet jeśli podejrzewa, że pracownik "kupił" je w serwisie z konsultacjami online. Cena za takie L4 wynosi niecałe 90 zł.
Łatwość uzyskania zwolnienia od lekarza jest wykorzystywana przez część pracowników, na co od dawna skarżą się firmy. Conperio - firma, która zajmuje się tematyką absencji chorobowej w firmach, wskazuje, że pracownik może nie przyjść do pracy w piątek, a formalna informacja o przyczynie nieobecności trafia do pracodawcy dopiero w poniedziałek. "Zwolnienia lekarskie wystawiane wstecz - najczęściej do 3 dni przed wizytą - stają się dla firm cichym źródłem chaosu operacyjnego" - stwierdza firma.
Brak informacji o nieobecności w pracy prowadzi do chaosu w firmach
Mikołaj Zając, prezes Conperio wskazuje, że dla pracodawców samo L4 nie stanowi problemu. Pracę dezorganizuje brak informacji od pracownika "w momencie, gdy firma musi podjąć decyzję operacyjną, kto przejmuje zmianę, czy uruchamiamy zastępstwo, czy przesuwamy ludzi między liniami". "Jeśli pracownik znika w piątek, a zwolnienie pojawia się dopiero w poniedziałek, to w wielu branżach straty są natychmiastowe i nieodwracalne" - podkreśla Zając w komunikacie Conperio.
Eksperci uważa, że dla firm "najbardziej destrukcyjne" są krótkie L4, szczególnie te wystawiane na okres od piątku do poniedziałku. Takie zwolnienia mają powodować "efekt domina". Kierownicy muszą wówczas "łatać dziury" w grafikach poprzez przesuwanie pracowników między zmianami i zlecanie nadgodzin.
"W produkcji i logistyce oznacza to ryzyko zatrzymania procesu lub niedoboru ludzi do obsady krytycznych stanowisk. W handlu i usługach przekłada się na dłuższe kolejki, spadek standardu obsługi i większą liczbę reklamacji" - wylicza Conperio.
Kiedy pracownik musi powiadomić o tym, że nie będzie go w pracy?
W przypadku nieobecności, której przyczyna jest wiadoma lub możliwa do przewidzenia, pracownik powinien uprzedzić pracodawcę o tym, że nie będzie go w pracy oraz podać przewidywany czas trwania tej nieobecności. Przepisy obligują go do zrobienia tego niezwłocznie, ale nie później niż drugiego dnia swojej nieobecności w pracy. Pracownik może więc nie pojawić się w pracy w piątek, a usprawiedliwić się w poniedziałek - jeśli nie pracuje w weekend.
Zdaniem Conperio zasady "komunikacji i zarządzania absencją" powinny zostać doprecyzowane. Pracownik powinien powiadomić o swojej obecności najlepiej przed rozpoczęciem pracy w pierwszym dniu nieobecności. "Nawet jeśli zwolnienie formalnie pojawi się dopiero po wizycie" - wskazuje firma.











