Z początkiem października uczelnie w całym kraju zapełniają się studentami. Jednak obok zajęć i indeksów, w centrum uwagi znajduje się coraz częściej nie nauka, a... koszty życia. Wynajem kawalerki w dużym mieście sięga dziś nawet 2,5 tysiąca złotych, ceny w sklepach nie maleją, a liczba miejsc w akademikach od lat nie nadąża za potrzebami. W tym kontekście pytanie o dostępność taniego zakwaterowania dla studentów stało się tematem porannej rozmowy w RMF FM z ministrem nauki Marcinem Kulaskiem.
"W moim idealnym świecie…", czyli akademik za złotówkę tylko w teorii
Podczas poniedziałkowej (29.09.) audycji padło konkretne pytanie od słuchaczki RMF FM: kiedy w Polsce pojawią się akademiki za symboliczną złotówkę? Minister Marcin Kulasek nie ukrywał, że to wizja atrakcyjna - ale trudna do realizacji.
"W moim idealnym świecie ja chciałbym, żeby akademiki były za złotówkę, no ale wiemy, że to nie jest do końca możliwe w obecnej sytuacji z obecnym deficytem budżetowym" - odpowiedział Marcin Kulasek.
Polityk zaznaczył również, że choć sam postulat nie pochodzi od jego formacji, tylko od Trzeciej Drogi, to Lewica aktywnie działała na rzecz ujęcia kwestii mieszkaniowych w nowej ustawie i zapewnienia konkretnych środków finansowych.
500 milionów złotych rocznie. Rusza pięcioletni program dla uczelni
W odpowiedzi na deficyt miejsc w akademikach i ich często niezadowalający standard, rząd uruchomił nowy program inwestycyjny. Jak poinformował minister, przez najbliższe pięć lat do uczelni trafi rocznie 500 milionów złotych - łącznie 2,5 miliarda - z przeznaczeniem na budowę i remonty domów studenckich.
"Robimy wszystko, między innymi ustawa o mieszkalnictwie, w której lewica przypilnowała tego, że zapisy są, ale i pieniądze są określone" - podkreślił Kulasek w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim.
Uczelnie będą mogły ubiegać się o dofinansowanie, w którym 80 proc. pokryje budżet państwa, a pozostałe 20 proc. szkoła wyższa. Kluczowa będzie aktywność samych placówek, gdyż to one będą składać wnioski, projektować i realizować inwestycje.
Tylko 10 proc. studentów ma dziś miejsce w akademiku?
Minister przywołał także najnowsze dane. W Polsce studiuje obecnie ponad milion osób, z czego około milion mieszka z rodzicami, najczęściej ucząc się w rodzinnym mieście. To jednak nie rozwiązuje problemu dostępności taniego zakwaterowania.
"W tej chwili zapotrzebowanie na akademiki jest, około 10 proc. jest jakby zabezpieczone. No pewnie drugie tyle, myślę, by się przydało" - ocenił Kulasek.
Minister zwrócił też uwagę, że część istniejących akademików stoi pusta, bo nie spełnia oczekiwań studentów - głównie z powodu przestarzałej infrastruktury. Dlatego środki z rządowego programu mają być dzielone równomiernie - zarówno na nowe inwestycje, jak i modernizacje już istniejących obiektów.
Koszty życia? Nawet 2500 zł miesięcznie
Jak zauważył prowadzący rozmowę Tomasz Terlikowski, miesięczny koszt utrzymania studenta w Polsce może dziś wynosić od 2500 do nawet 5000 zł, w zależności od lokalizacji. Akademiki są tańsze, ale nie każdy ma do nich dostęp.
"Jeśli ktoś ma szczęście do akademika, to jest 400 zł za mieszkanie (...), jeśli nie, to już jest nawet 2,5 tysiąca (za kawalerkę - przyp. red.)" - mówił redaktor RMF FM.
Minister przyznał, że potrzeba tańszych miejsc do życia jest realna i pilna. Zwrócił uwagę, że nowe regulacje zawierają ważne zabezpieczenie: uczelnia, która otrzyma dofinansowanie, nie będzie mogła dowolnie windować opłat po remoncie czy budowie.
"Zrobiliśmy też zapisy, taki bezpiecznik, bo skoro państwo daje tak duże pieniądze dofinansowania, że te akademiki muszą być za odpowiednio niską cenę. Nie może być, że podniesiony zostanie standard i nagle rektor za akademik żąda 1500 zł" - zaznaczył.
Uczelnie są gotowe? Minister: Zainteresowanie jest duże
Na pytanie o realne zainteresowanie ze strony uczelni, Kulasek odpowiedział jednoznacznie - chętnych nie brakuje. Minister mówił m.in. o przykładzie swojej macierzystej uczelni w Olsztynie, gdzie niedawno otwarto nowy akademik zmodernizowany dzięki wcześniejszym środkom, a teraz - jak zaznaczył - będzie można korzystać już z nowego rządowego programu.
"Myślę, że uczelnie są bardzo zainteresowane. Jest określona pula pieniędzy. Myślę, że wystarczy dla wszystkich" - zapewnił.
Czy to faktycznie wystarczy do zmiany coraz trudniejszej sytuacji studentów w Polsce? Program dopiero rusza, a jego efekty - zarówno nowe budynki, jak i odświeżone pokoje - mają być widoczne stopniowo, w ciągu kilku najbliższych lat. Na razie jednak studentom pozostaje walka o miejsce w akademiku lub poszukiwanie wynajmu na prywatnym rynku, gdzie ceny nie pozostawiają złudzeń: studenckie życie w Polsce bywa coraz trudniejsze.
Agata Siwek











