Spis treści:
- Produkcja w Szczekocinach zostanie wygaszona
- Rolnicy nadal będą sprzedawać mleko
- Kryzys w mleczarstwie w tle decyzji Polmleku
- Co z pracownikami mleczarni?
- Decyzja biznesowa, lokalny ciężar
Decyzja o przyszłości zakładu mleczarskiego w Szczekocinach szybko stała się jednym z najczęściej komentowanych tematów w regionie. Jak wynika z informacji opublikowanych przez Portal Spożywczy oraz zawiercianska.pl, chodzi nie tylko o kwestie biznesowe, ale też o realne konsekwencje dla ludzi: pracowników, rolników i całej lokalnej społeczności.
Produkcja w Szczekocinach zostanie wygaszona
Grupa Polmlek oficjalnie potwierdziła decyzję o wygaszeniu produkcji w zakładzie mleczarskim w Szczekocinach. Jak podaje Portal Spożywczy, mleczarnia została przejęta przez Grupę w 2024 roku i od początku funkcjonowała w trudnym otoczeniu rynkowym.
Spółka podkreśla, że wygaszenie produkcji nie oznacza wycofania się z regionu ani zerwania relacji z dostawcami mleka dawnej spółdzielni "Rokitnianka" ze Śląska oraz części województwa świętokrzyskiego. Informacje te potwierdza również zawiercianska.pl.
Rolnicy nadal będą sprzedawać mleko
Jednym z kluczowych pytań po ogłoszeniu decyzji był los rolników. Jak wynika z danych przekazanych przez Polmlek około 500 dostawców mleka pozostaje partnerami Grupy.
Wygaszenie produkcji w Szczekocinach nie oznacza zakończenia skupu. Mleko będzie nadal odbierane, a następnie przetwarzane w innych zakładach Polmleku. Co istotne, zakład w Szczekocinach przerabiał w ostatnim czasie jedynie około 10 proc. wolumenu mleka skupowanego od dawnych dostawców "Rokitnianki". Większość surowca już wcześniej trafiała do innych mleczarni Grupy.
"Dostawcom mleka zapewniamy ciągłość odbioru oraz bezpieczne warunki dalszej współpracy" - deklarują przedstawiciele Polmleku, cytowani przez zawiercianska.pl.
Kryzys w mleczarstwie w tle decyzji Polmleku
Decyzja o wygaszeniu produkcji jest bezpośrednio związana z trudną sytuacją w branży mleczarskiej. Zarząd Grupy Polmlek wskazuje na najtrudniejszy od dekad okres dla polskiego i europejskiego mleczarstwa.
Kryzys trwa od ponad roku i przełożył się na spadek opłacalności produkcji w wielu segmentach rynku. Dodatkowym wyzwaniem stał się eksport wyrobów mleczarskich, który - jak podkreślają przedstawiciele spółki - jest dziś znacznie mniej rentowny. Te czynniki miały kluczowe znaczenie przy podejmowaniu decyzji dotyczącej zakładu w Szczekocinach.
Co z pracownikami mleczarni?
Najwięcej emocji wzbudza jednak sytuacja pracowników. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Grupę Polmlek i opublikowanymi na zawiercianska.pl, 88 osób zostanie objętych programem odpraw, realizowanym zgodnie z przepisami o zwolnieniach grupowych.
Jednocześnie pracownicy zainteresowani dalszą współpracą otrzymają oferty zatrudnienia w innych zakładach Grupy Polmlek. Wśród wskazywanych lokalizacji znajduje się m.in. mleczarnia w Końskich, położona najbliżej Szczekocin.
Decyzja biznesowa, lokalny ciężar
Grupa Polmlek współpracuje obecnie z blisko 10 tys. rolników w całej Polsce i prowadzi działalność w 15 wyspecjalizowanych zakładach produkcyjnych. Jej produkty trafiają na ponad 150 rynków świata. Mimo tej skali działalności, także duże podmioty odczuwają skutki pogarszającej się koniunktury w branży.
Dla Szczekocin wygaszenie produkcji oznacza jednak coś więcej niż restrukturyzację. Jak zauważa lokalny portal, to kolejny sygnał, że zakłady z wieloletnią tradycją coraz częściej przegrywają z realiami rynku. Choć Polmlek zapewnia ciągłość skupu mleka i wsparcie dla pracowników, miasto traci ważny element swojej gospodarczej tożsamości.











