W lutym 2025 r. Sąd Najwyższy uznał, że praca wykonywana przez nauczyciela ponad normę czasu określoną w Karcie nauczyciela to godziny nadliczbowe w rozumieniu Kodeksu pracy. Teraz MEN chce uregulować te kwestie i przyznać nauczycielom wynagrodzenie za nadgodziny.
Godziny nadliczbowe nauczycieli powinny być płatne
Ministerstwo Edukacji Narodowej już blisko rok temu, tuż po decyzji SN, zapowiedziało, że po analizie uchwały i uzasadnienia "zdecyduje o ewentualnych zmianach przepisów ustawowych". Następnie sprawą zajmował się zespół ds. pragmatyki zawodowej.
W rozmowie z PAP ministra edukacji przekazała, że resort ma już pewne propozycje. Nowe rozwiązania są oczekiwane przez nauczycielskie związki zawodowe.
"Myślę, że w lutym, po feriach, będziemy się widzieli ze związkami zawodowymi, więc też im pokażemy pewne propozycje" - powiedziała Barbara Nowacka dla PAP.
To jednak nie pierwsze zapewniania MEN w tej sprawie. W czerwcu 2025 r. po spotkaniu grupy roboczej ds. wynagrodzeń związkowcy przekazali, że w ciągu trzech tygodni resort edukacji ma opracować propozycje rozwiązań dotyczących rozliczania czasu pracy nauczycieli. Do dziś tak się nie stało.
Nauczyciele rezygnują z wycieczek? Czekają na płatne nadgodziny
Jak przekazała PAP rzecznik prasowa Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) Magdalena Kaszulanis, związkowcy czekają na wdrożenie uchwały SN w sprawie godzin nadliczbowych. Jej zdaniem, obecnie sytuacja wygląda różnie - zależy to od organu prowadzącego szkołę. Już po uchwale SN niektóre samorządy zaczęły wypłacać pieniądze za godziny nadliczbowe.
"Są to jednak nieliczne samorządy" - zastrzegła.
Dodała, że uchwała zmieniła podejście nauczycieli do pracy w godzinach nadliczbowych. Według niej widać to zwłaszcza w przypadku wielodniowych szkolnych wycieczek. Nauczyciele wychodzą z założenia, że skoro powinni otrzymywać wynagrodzenie, a go nie dostają, bo samorząd oszczędza, to należy zastanowić się, czy takie wycieczki organizować.
"Samo uzasadnienie Sądu Najwyższego daje jasne wskazówki. To nie jest skomplikowana kwestia od strony prawnej, da się ją szybko i sprawnie rozwiązać" - oceniła Kaszulanis.
Zgodnie z art. 42 Karty nauczyciela czas pracy nie może przekraczać 40 godzin tygodniowo w przypadku nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze. Do czasu pracy wliczają się:
- realizacja zajęć bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz,
- inne zajęcia, jak np. opiekuńcze i wychowawcze,
- zajęcia związane z przygotowaniem się do zajęć,
- samokształceniem i doskonalenie zawodowe.
O godzinach nadliczbowych mówimy, gdy nauczyciel przeznaczy na te zadania więcej czasu niż wskazano w przepisie.












