Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę "polski SAFE 0 proc.", który miałby być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. W odróżnienia od unijnego, "polski SAFE" miałby być finansowany z pomocą NBP.
Wicepremier Gawkowski o "polskim SAFE" Nawrockiego: Plan rysowany znikającym atramentem na papierze
W czwartek rano pomysł zaprezentowany przesz głowę państwa i prezesa NBP skomentował wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski z Lewicy. - Płytka propozycja, bez konkretów, tak to wygląda - odpowiedział, pytany o to rozwiązanie w "Sygnałach Dnia" PR1.
- Kiedy patrzę na Glapińskiego, którego uważam za szkodnika polskiej gospodarki, takiego muchomora, który zatruł polską gospodarkę wiele lat temu i doprowadził do wielkiej inflacji, a obok stoi prezydent i mówi "mamy plan", to ja pytam: jaki macie plan, skoro NBP w 2024 r. ogłosił 13 mld zł długu, a deklarujecie, że w 2025 r. NBP będzie miał 100 mld zł długu? Skąd weźmiecie te pieniądze, skoro przez cały 2025 r. Glapiński mówił, że jest ciężko i będzie źle? - pytał Gawkowski na antenie Polskiego Radia.
- Dziś to jest plan rysowany znikającym atramentem na papierze, który szybko spłonie - dodał wicepremier. W jego ocenie propozycja została zaprezentowana tylko po to, żeby prezydent mógł powiedzieć: "zawetowałem SAFE, bo mam swoją propozycję".
- To nie jest alternatywa. Gdyby nią była, inżynieria finansowa zostałaby przedstawiona wczoraj. Mielibyśmy pełną wiedzę, jak te pieniądze pracowałyby dla polskiej gospodarki - ocenił Gawkowski.
Gawkowski: Prezydent będzie odpowiadał za zawetowanie SAFE
- (...) Gdyby wczoraj okazało się, że dokładamy do budżetu armii kolejne 200 mld zł, bo na przykład prezydent to wymyślił, to jestem w stanie powiedzieć: "świetnie", bo "na polską armię nie potrzeba 200 mld, a 400 mld zł" - i bardzo dobrze, niech te pieniądze razem pracują. Ale podejście polegające na tym, żeby zawetować ustawę SAFE, a samemu mieć alibi w postaci alternatywnego planu, który w istocie nie jest żadnym planem, bo nie ma tam pieniędzy - to jest grube myślenie o oszustwie Polaków - stwierdził wicepremier.
Krzysztof Gawkowski przyznał, że nie potrafi sobie wyobrazić, dlaczego prezydent miałby ustawę o SAFE zawetować i "odmówić pieniędzy". Te blisko 200 mld zł są dla większości polskiego przemysłu zbrojeniowego - 89 proc. Dla polskich pracowników i ich rodzin, bo więcej zarobią. Dla polskiej armii, która zamówi ten sprzęt w polskich fabrykach - sprzęt, który będzie bronił polskiej granicy. To wszystko to samo, co robił Błaszczak, tylko dużo taniej - ocenił.
- Chcę powiedzieć mocną rzecz: ewentualne zawetowanie SAFE to zdrada polskich interesów narodowych w zakresie bezpieczeństwa i prezydent będzie za to odpowiadał w przyszłości. Nie jest tak, że ktoś zapomni i powie, że to się nie wydarzyło, a prezydent miał swój plan - nie. Plan jest wtedy, kiedy gra się w jednej drużynie przeciwko wrogom. A wróg jest tam, gdzie jest Moskwa i Rosja. Trzeba Polskę zbroić, a prezydent takimi działaniami jak ewentualne weto podkłada nogę polskiej racji stanu, czyli lepszemu bezpieczeństwu i uzbrojeniu polskiej armii - podsumował Gawkowski.
Prezydent i prezes NBP z propozycją polskiego programu "SAFE 0 proc."
"Polski SAFE 0 proc." zaprezentowany przez Nawrockiego i Glapińskiego ma w swoich założeniach zagwarantować 185 miliardów złotych na zbrojenia. Środki te - według zapowiedzi prezydenta - nie byłyby obarczone odsetkami. Nawrocki powiedział, że jeśli będzie taka potrzeba, jest gotów wyjść z inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie oraz liczy, że zostanie ona podjęta "zgodnie z konsensusem wszystkich środowisk politycznych w polskim parlamencie". Podkreślił również, że na ten moment nie zamierza przedstawić swojej decyzji co do - czekającej na jego podpis - rządowej ustawy wdrażającej europejski program SAFE.
Prezes NBP Adam Glapiński pytany na konferencji, z jakich aktywów rezerwowych bank centralny planuje sfinansować "SAFE 0 proc.", odpowiedział: "z żadnej części części rezerw nie możemy skorzystać, w tym sensie, że część rezerw zostanie przekazana, bo to jest wbrew prawu".
- Na przykład zysk (NBP - red.), w większości, w 95 proc. przekazujemy rządowi. On jest używany w określonym celu. W tym wypadku spodziewamy się, że w celu właśnie wzmacniania polskiej obronności - dodał i podkreślił, że "środki, które zostaną wykreowane, zostaną przekazane tak, jak każe prawo, rządowi, Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych". - I już jest kwestią innych ciał decyzyjnych, jak zostaną wykorzystane. Naszym zadaniem byłoby tylko, żeby te środki przekazać. Na tym nasza rola się kończy - zaznaczył.
Glapiński przekazał, że NBP obliczył, iż istnieje możliwość takiego finansowania, oraz że szanse na nie byłyby jeszcze większe, gdyby prezydent Nawrocki "sięgnął po rozwiązanie ustawowe". Dodał, że o dalszych jego szczegółach będzie mówił w przyszłości.
Czytaj więcej: Propozycja prezydenta "polski SAFE 0 proc."












