Spis treści:
- Równe wynagrodzenie kobiet i mężczyzn w Polsce. Co zmienia nowa ustawa?
- RPO jako organ ds. równości, czyli jakie są jego realne kompetencje
- Konstytucja a ustawa. Granice działania Rzecznika w sprawach płac
- RPO deklaruje wsparcie dla równej płacy, ale w ramach prawa
- Czy nowa ustawa zapewni realne równouprawnienie płac w Polsce?
Równość wynagrodzeń coraz częściej przestaje być wyłącznie hasłem społecznym, a zaczyna realnie wpływać na sposób funkcjonowania państwa i rynku pracy. Właśnie w tym kontekście Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej opinię do projektu ustawy, który ma wzmocnić stosowanie zasady jednakowego wynagrodzenia kobiet i mężczyzn. To dokument ważny nie tylko dla administracji publicznej, ale także dla pracodawców i pracowników.
Równe wynagrodzenie kobiet i mężczyzn w Polsce. Co zmienia nowa ustawa?
Projekt ustawy ma na celu wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/970. Jej sednem są mechanizmy przejrzystości wynagrodzeń oraz skuteczniejszego egzekwowania prawa do równej płacy za taką samą pracę lub pracę o tej samej wartości.
Chodzi między innymi o łatwiejszy dostęp do danych płacowych oraz informacji niezbędnych do dochodzenia roszczeń z tytułu dyskryminacji płacowej.
Źródłem tych informacji mają być zarówno podmioty publiczne, jak i prywatne, a kluczową rolę w systemie ma odgrywać tzw. "organ do spraw równości".
RPO jako organ ds. równości, czyli jakie są jego realne kompetencje
Z projektu oraz z Oceny Skutków Regulacji wynika, że rolę organu do spraw równości ma w Polsce pełnić Rzecznik Praw Obywatelskich. OSR wskazuje wprost, że nowe zadania związane z wdrażaniem dyrektywy mają zostać przypisane istniejącym instytucjom, a RPO i organ monitorujący mają otrzymać po 10 dodatkowych etatów.
Problem w tym, że sam projekt ustawy nie wskazuje jednoznacznie, komu nadaje status organu do spraw równości. RPO zwraca uwagę, że taka konstrukcja przepisów rodzi niejasności interpretacyjne, które powinny zostać usunięte już na etapie prac legislacyjnych.
Co więcej, choć projekt deklaruje zmiany w ustawie o Rzeczniku Praw Obywatelskich, w praktyce ich nie precyzuje.
Konstytucja a ustawa. Granice działania Rzecznika w sprawach płac
Najważniejsze zastrzeżenia RPO mają jednak charakter ustrojowy. Rzecznik w przesłanej do MRPiPS opinii przypomina, że jego kompetencje wynikają wprost z Konstytucji RP i nie mogą być dowolnie rozszerzane ustawą.
Jak podkreślono w opinii, art. 80 Konstytucji nie daje RPO możliwości interweniowania w sprawach naruszeń praw i wolności przez podmioty prywatne. To oznacza, że relacje między pracownikiem a prywatnym pracodawcą - kluczowe z punktu widzenia równości płac - pozostają poza bezpośrednim zakresem oddziaływania Rzecznika.
"Z punktu widzenia ograniczeń konstytucyjnych nie wszystkie obowiązki przewidziane w dyrektywie (…) mogą zostać nałożone na Rzecznika" - wskazuje RPO w opinii skierowanej do MRPiPS.
W takich przypadkach Rzecznik może jedynie informować wnioskodawcę o przysługujących mu środkach prawnych, co wynika wprost z ustawy o RPO.
RPO deklaruje wsparcie dla równej płacy, ale w ramach prawa
RPO wyraźnie zaznacza, że nie uchyla się od realizacji nowych zadań. Jednocześnie podkreśla, że może je wykonywać wyłącznie wobec organów władzy publicznej oraz podmiotów wykonujących władztwo publiczne.
"Pozostając w zgodzie z art. 80 Konstytucji RP, RPO może realizować te obowiązki wyłącznie wobec organów władzy publicznej" - czytamy w opublikowanej opinii.
Rzecznik zwraca też uwagę na aspekt organizacyjny. Przy obecnym stanie kadrowym Biura RPO nadmierne obciążenie dodatkowymi kompetencjami może negatywnie wpłynąć na realizację jego podstawowych, konstytucyjnych zadań.
Czy nowa ustawa zapewni realne równouprawnienie płac w Polsce?
Opinia Rzecznika Praw Obywatelskich nie podważa celów projektu ani sensu wdrażania unijnej dyrektywy. Przeciwnie. Wskazuje ona, że skuteczna ochrona przed dyskryminacją płacową wymaga precyzyjnych i zgodnych z Konstytucją rozwiązań instytucjonalnych.
Teraz piłka jest po stronie ustawodawcy. Uwzględnienie konstytucyjnych ograniczeń, jednoznaczne wskazanie organów odpowiedzialnych za nowe zadania oraz realna ocena ich możliwości organizacyjnych zdecydują o tym, czy równość wynagrodzeń pozostanie deklaracją, czy stanie się realnym standardem polskiego rynku pracy.
Agata Siwek












