W skrócie
- Od 1965 roku cena akcji klasy A Berkshire Hathaway wzrosła o prawie 4 miliony procent. Dla porównania, nowojorski indeks S&P500 w tym samym czasie zyskał na wartości ”tylko” 7 770 proc.
- Warren Buffett jest zdania, że rynek w 2026 roku może rosnąć, ale nie będzie stabilny. Doradza inwestorom, by gromadzili gotówkę, bo ta będzie niezastąpiona, gdy ”rynki zwariują”.
- ”Wyrocznia z Omaha” już przeszedł do historii jako autor błyskotliwych maksym biznesowych. Jedna z bardziej znanych to: ”bądź ostrożny, gdy inni są chciwi, bądź chciwy, gdy inni się boją”.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Od 1 stycznia 2026 roku 95-letni Warren Buffett jest na emeryturze. Legendarny multimilioner już nie kieruje firmą Berkshire Hathaway. Stery przejął jego zaufany współpracownik Greg Abel. Buffett nadal jednak współdecyduje o strategii biznesowej swojego wehikułu inwestycyjnego, jest największym akcjonariuszem i przewodniczącym rady nadzorczej.
Siła procentu składanego
Dziś "Wyrocznia z Omaha" lokuje się na dziesiątym miejscu na liście najbogatszych ludzi świata z majątkiem osobistym szacowanym na około 150 miliardów dolarów. Od 1965 roku cena akcji klasy A Berkshire Hathaway wzrosła z 19 do 754 800 dolarów, czyli o prawie 4 miliony procent. Dla porównania, nowojorski indeks S&P500 w tym samym czasie zyskał na wartości "tylko" 7 770 proc.
Rachunek jest prosty - dzięki reinwestowaniu zysków każdy dolar ponad 60 lat temu ulokowany w Berkshire, w 2025 roku był wart 61 tysięcy dolarów. Taka jest siła procentu składanego. I jeszcze jedna zaskakująca konsekwencja finansowego sukcesu Warrena Buffetta. Cena akcji jego firmy mogłaby spaść o ponad 99 proc., a i tak Berkshire byłyby lepszym interesem niż S&P500 licząc od 1965 roku. Średnioroczna stopa zwrotu biznesu Buffetta wynosiła 19,9 proc, wobec 10,4 proc. głównego indeksu Wall Street. Nawet po utracie 99,2 proc. wartości Berkshire wciąż dawałby 10,5 proc. rocznie.
Zemsta, a nie biznes
"Wyrocznia z Omaha" potrafi zaskakiwać świat nie tylko umiejętnością pomnażania zysków, ale także wypowiedziami na swój własny temat. Często opowiada, że gdyby mógł cofnąć czas, to podejmowałby inne decyzje. Zapytany przed laty przez CNBC, jaki był jego najgłupszy błąd, odpowiedział bez wahania: "kupienie akcji Berkshire Hathaway".
Przypomniał, że stało się to w 1964 roku. Buffett miał wtedy 34 lata i był początkującym inwestorem. Zainteresował się fabryką tekstyliów walczącą o przetrwanie. Jego plan był prosty - kupić akcje tanio, poczekać na ofertę wykupu i zarobić na różnicy. Jednak ówczesny prezes firmy Seabury Stanton nie dotrzymał obietnicy cenowej złożonej młodemu inwestorowi. Buffett poczuł się oszukany i w odruchu zemsty kupił więcej akcji, by przejąć spółkę.
Co gorsza, robił następne błędy. Fabryka przynosiła straty, a on postanowił kontynuować produkcję tekstyliów, wierząc, że zdoła odwrócić losy biznesu. - Przez lata trwoniłem kapitał na przestarzały przemysł. Powinienem porzucić produkcję i od razu skupić się na ubezpieczeniach - wyjaśniał multimiliarder w rozmowie z CNBC.
Może właśnie dlatego Warren Buffett miliarderem został dopiero, gdy miał 56 lat, czyli w 1986 roku. Teraz jego majątek jest 150 razy większy, co oznacza, że naprawdę wielkie pieniądze zaczął zdobywać jako człowiek 60-70 letni. Berkshire Hathaway to w tej chwili konglomerat obejmujący ubezpieczenia, kolej, energię, bankowość i setki innych spółek.
Gotówka bywa lepsza od akcji
Buffett mówi, że perypetie z fabryką tekstyliów nauczyły go, że nie należy naprawiać tego, co zepsute. Zamiast tego trzeba znaleźć coś lepszego. "Najgłupszy zakup" stał się największym sukcesem, bo inwestor z Omaha wyciągnął z błędu naukę - przestał walczyć z rzeczywistością, a zaczął ją wykorzystywać i kształtować po swojemu.
Warren Buffett wielokrotnie pokazywał, że potrafi być też inwestorem bardzo ostrożnym. W 2025 roku Berkshire pod jego kierownictwem wzrosło o 11,74 proc. co oznacza, że osiągnęło wynik nieco gorszy niż S&P500. Multimiliarder przez ostatnich kilka kwartałów swój portfel wypełniał raczej gotówką niż nowymi akcjami. W rezultacie, gotówki zgromadził aż 381 miliardów dolarów. - Rynek w 2026 roku może rosnąć, ale nie jest stabilny. Budujcie rezerwy gotówkowe. Gotówka to tlen. Gdy rynki zwariują, będzie niezastąpiona - podsumował obecną sytuację emerytowany już inwestor.
Rady "Wyroczni z Omaha"
Warren Buffett od dziesięcioleci dzieli się z inwestorami swoimi obserwacjami i wnioskami, często bardzo prostymi. Dlaczego zatem na świecie jest tylko kilka osób tak samo bogatych lub bogatszych niż Buffett? Prawdopodobnie dlatego, że jego podejście do inwestowana wymaga dyscypliny i cierpliwości, a tych cech ogromna większość ludzi albo nie ma, albo nie chce w sobie rozwinąć.
Z długimi zestawieniami rad inwestycyjnych Warrena Buffetta można spotkać się w wielu publikacjach na całym świecie. Oto najbardziej dosadne i błyskotliwe z nich:
- Patrz w przyszłość, a nie w przeszłość. Dzisiejszy inwestor nie czerpie zysków z wczorajszego wzrostu. Podążanie za minionymi trendami jest znacznie mniej ważne niż odkrywanie nowych możliwości. Podejmując decyzję, czy zainwestować w jakieś aktywa, należy skupić się na ich perspektywach, a nie historii.
- Myśl długoterminowo - kup i trzymaj. Miej akcje nawet wtedy, gdy mają one gorszy dzień lub miesiąc. Akcje od czasu do czasu muszą tanieć, by stać się dobrymi okazjami inwestycyjnymi.
- Wiedz kiedy się wycofać. Buffett nauczył się tego jako młody człowiek. Obstawiał wyścigi konne i próbował odrobić straty zwiększając zakłady. Wtedy tracił jeszcze więcej pieniędzy.
- Nigdy nie inwestuj pożyczonych pieniędzy. W handlu najgorszym doradcą jest presja, a ta zawsze pojawia się kiedy inwestor handluje w oparciu o nie swój kapitał.
- Pamiętaj, że wszystko jest możliwe. Rynek jest nieprzewidywalny, a im bardziej będziesz ostrożny, tym lepiej przygotujesz się do ewentualnego pogorszenia warunków.
- Bądź ostrożny, gdy inni są chciwi, bądź chciwy, gdy inni się boją. Bądź sceptyczny, bo są rzeczy, które wyglądają zbyt dobrze, by mogły być prawdziwe. Jednak, gdy zaczyna padać deszcz złota, to podstaw wiadro, a nie naparstek.
- Inwestuj w firmy, w które wierzysz. Jeżeli nie masz zamiaru trzymać akcji spółki przez przynajmniej 10 lat, to nie myśl o kupowaniu ich nawet na 10 minut.
- Cena i wartość nie zawsze są równe - nie płać za dużo. Cena jest tym, co płacisz. Wartość jest tym, co dostajesz. O wiele lepiej kupić wielką firmę za uczciwą cenę, niż uczciwą firmę za wielką cenę.
- Nie inwestuj w coś, czego nie rozumiesz. Ważne jest, aby wiedzieć, co wiesz, a czego nie wiesz. Nie musisz mieć racji co do tysięcy firm, wystarczy, że masz rację co do kilku. Jeżeli inwestujesz w rzeczy, o których nie masz pojęcia, to tak jakbyś zaniósł pieniądze do kasyna.
- Jeżeli ciągle skupiasz się na zmianach cen, to spekulujesz. Ważne jest aby rozróżnić inwestowanie w aktywa od inwestowania w: "mam nadzieję, że cena wzrośnie". Zwycięzcami gier sportowych są ludzie skupieni na wydarzeniach boiskowych, a nie wpatrzeni w tablicę z wynikami.
- Nie można kupić czegoś, co jest bardzo popularne i dobrze na tym wyjść. Większość ludzi zaczyna interesować się akcjami, kiedy wszyscy inni się interesują. Czas na kupno jest jednak wtedy, gdy prawie nikt nie jest zainteresowany. Przyjęcie mentalności stada to niezawodny sposób na uzyskanie przeciętnych wyników.
- Przychodzi czas, że akcje nawet bardzo dobrych firmy mają irracjonalnie niskie ceny. Buffett powiedział kiedyś: "czy wybieram skarpetki, czy akcje, lubię kupować towary wysokiej jakości, gdy są przecenione".
- Dopiero w czasie odpływu widać, kto pływał nago. W czasie hossy każdy potrafi zarobić. Jednak gdy nadchodzi opływ, czyli bessa, to inwestorzy bez kapitału pokazują, że nie mają absolutnie nic.
- Dywidendy są kluczem do długoterminowego wzrostu. "Wyrocznia z Omaha" uwielbia spółki, które regularnie dzielą się zyskami.
- Zawsze bądź gotów uczyć się nowych rzeczy. Wiedza gromadzi się tak jak odsetki w banku. Buffett każdy dzień zaczyna od newsów i czyta książki na różne tematy.
- Bez dobrych umiejętności komunikacyjnych nie będziesz w stanie przekonać ludzi, aby podążali za tobą, nawet jeśli ty masz rację, a nie oni. To nieodzowna cecha kogoś, kto chce stać się silnym liderem biznesowym.
- Reputacja jest wszystkim. Potrzeba 20 lat, by zbudować reputację i 5 minut, by ją zrujnować.
- Nie oszczędzaj tego, co zostaje po wydaniu, ale wydawaj to, co zostaje po zaoszczędzeniu. Oszczędzanie to jedna z największych cnót każdego inwestora. To nawyk, którego dzisiejszym ludziom brakuje. Szybko budowane fortuny są często roztrwaniane w tempie, w jakim były tworzone.
Kilkudziesięcioletnia historia inwestycji Warrena Buffetta wydaje się potwierdzać regułę, że "na rynku kapitał przepływa od zbyt aktywnych, czyli niecierpliwych do najbardziej cierpliwych". Przy okazji, sprawdza się też stare polskie porzekadło: "czas to pieniądz".
Jacek Brzeski














