Spis treści:
- UE i USA na wspólnej misji, by przejąć kontrolę nad strategicznymi minerałami
- Metale ziem rzadkich: Surowce, które napędzają technologie jutra i definiują globalną przewagę
- Nowe regulacje UE stawiają ambitne cele, ale czy blok zdoła uniezależnić się od importu?
- Bruksela i Waszyngton chcą pokazać siłę współpracy?
Metale ziem rzadkich, wykorzystywane w produkcji smartfonów, samochodów elektrycznych i sprzętu wojskowego, stały się nowym frontem strategicznej rywalizacji globalnej. Unia Europejska i Stany Zjednoczone zaczynają rozmowy, które mogą zdefiniować przyszłość dostaw tych surowców i zmienić układ sił w branży technologicznej i obronnej.
UE i USA na wspólnej misji, by przejąć kontrolę nad strategicznymi minerałami
W środę (04.02) w Waszyngtonie rozpoczną się rozmowy między Unią Europejską a administracją USA, mające na celu sfinalizowanie porozumienia w sprawie metali ziem rzadkich. Minerałów krytycznych dla przemysłu, w tym sektora obronnego.
Spotkanie odbędzie się w ramach pierwszego ministerialnego forum poświęconego wzmacnianiu i dywersyfikacji łańcuchów dostaw surowców strategicznych. Jak podaje AFP, szczególną uwagę przyciąga rosnąca dominacja Chin na rynku tych minerałów.
Szefowa ds. przemysłu UE, Stéphane Sejourne, będzie reprezentować blok w rozmowach organizowanych przez sekretarza stanu USA, Marco Rubio. Bruksela liczy, że wspólne działania z Waszyngtonem pozwolą ograniczyć wpływy Chin w sektorze i wzmocnić pozycję Europy na globalnym rynku.
"Musimy upewnić się, że nie będziemy przebijać się nawzajem o te same zasoby" - mówi urzędnik UE. "I tam, gdzie zmierzamy w kierunku tych samych projektów, znaleźć sposoby, by być dla siebie uzupełniającymi" - dodaje.
Metale ziem rzadkich: Surowce, które napędzają technologie jutra i definiują globalną przewagę
Ziemie rzadkie to fundament nowoczesnych technologii. Od smartfonów i komputerów, przez samochody elektryczne, po myśliwce. Ich znaczenie w gospodarce i obronności jest nie do przecenienia.
UE już teraz współpracuje w tej dziedzinie z krajami takimi jak Argentyna, Australia, Kanada, Chile, Demokratyczna Republika Konga, Grenlandia, Kazachstan, Namibia, Norwegia, Rwanda, Serbia, Ukraina i Zambia.
Bruksela liczy, że porozumienie z USA pozwoli uniknąć sporów o zasoby z innych regionów świata, takich jak Australia, i stworzy solidny fundament pod przyszłe, bardziej formalne umowy.
Nowe regulacje UE stawiają ambitne cele, ale czy blok zdoła uniezależnić się od importu?
AFP przypomina, że w 2024 roku UE przyjęła ustawę o surowcach krytycznych, która miała wzmocnić krajowe przetwarzanie i recykling minerałów. Jednak Europejski Trybunał Obrachunkowy ostrzegł w poniedziałek, że wysiłki bloku mogą okazać się niewystarczające, by skutecznie zdywersyfikować źródła dostaw.
Ustawa przewiduje cele niewiążące, które mają pobudzić rozwój krajowych łańcuchów dostaw, ale ich realizacja będzie wymagała zdecydowanych działań i współpracy międzynarodowej.
Bruksela i Waszyngton chcą pokazać siłę współpracy?
Jak podaje AFP, Sejourne będzie dążyć do podpisania wspólnej deklaracji z Waszyngtonem, zanim UE zdecyduje się na bardziej formalne, wiążące porozumienie.
Spotkanie jest postrzegane jako kluczowy krok w strategii bloku, który stara się nie tylko zabezpieczyć własne potrzeby surowcowe, ale też zachować równowagę w globalnej grze o technologię i wpływy polityczne.











